Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes

Wyprawa Hagena

<< < (18/20) > >>

Vassili:
Haha. Orkowie mają swoich zwiadowców naokoło khorinis. Ork jest szybszy od człowieka w dodatku mają specjalnie szkolone psy (wargi?). Gdyby paladini wyszli z miasta, szli by normalnym krokiem by się nie meczyc przed bitwą. Ork zwiadowca spokojnie by mógł dostać się do dowództwa. Orkowie wystawili by małą defilade powitalną. Większa grupa orków zaatakowała by w tym czasie Khorinis i zajeła ukryte zakamarki przełęczy nie dostepne na pierwszy rzut oka. Gdyby paladani rozniesli I grupe orków, poszli by dalej, zaatakowali następną, a z tyłu zaprosili by ich na obiad kolejni orkowie. Jeśli jakimś cudem udało by się paladynom dojśc dalej, zostali by zaatakowani z góry. Jedna grupa orków zeskoczyła by na nich z mostu, kolejna z tunelu, a jeszcze inna od frontu. Jesli jakas grupka ukryła się w jeziorze lub za nim, atak byłby i z tyłu. Taki atak na pewno zatrzymał by paladynów na wieczny spoczynek. Możemy też wnioskowac, że paladyni po znaczych stratach wycofali się za wczasu z kolonii i zawrocili w kierunku miasta, orkowie wysłali by za nimi swoje wojska. Jesli cudem dotarli by do khorinis, zostali by zabicie u bram przez orków zdodywających własnie miasto.

Uruk:
Hagen miałby szansę gdyby:

- Bezimienny nie uprowadził statku, to niszczy ich plany
- Niepostrzeżenie przedostał paladynów do przełęczy, zwiadowcy orków są szybsi niż zapuszkowani ludzie przy upalnym słońcu
- Posiadał by trochę więcej wyobraźni niż to pokazano przy rozmowach by w ogóle dostać się do zamku i przebić przez orków, którzy zwarli by szeregi i przyprowadzili całą armię z GD

Pinguin:
Ja myślę, że im się udało, ponieważ w V rozdziale byłem na tyle silny, że pozabijałem większość orków wokół zamku i w końcu mogłem rozwalić tych z przełęczy, także Hagen musiałby mieć mega pecha, żeby się nie dostać żywemu do zamku.

Noorex Jr.:
Hmmm... Faktycznie nigdy się nie zastanawiałem nad tym więc:

Biorąc pod uwagę, że są to paladyni czyli jakaś tam elitarna jednostka, która jest wyszkolona pod względem militarnym czyli powinni być dobrzy w czymś takim jak walka czy planowanie. No więc jakby mieli odrobinę szczęścia, lepszą broń i taktykę to by dali radę. Porozdzielać się itd. . Np. skręcić do klasztoru po 3 magów i jest dobrze. Poza tym sama straż dałaby radę z utrzymaniem miasta. Faktycznie tam kilka paladynów tylko stało z czego jak tak patrzałem na ich broń to, to są same tępe ołówki xD . Do tego paladyni korzystają z tych swoich run więc czemu nie? Do tego paladyni z zamku. Z tym Garondem zostaje ze 4 najlepszych w razie czego, a reszta wybiega na pomoc kolegom z Khorinis :-P Do tego magowie pomagają im z dystansu kulami ognia czy czymś tam i do tego leczą :) No więc tak to mogłoby wyglądać  <rycerz>

got2:
Gdyby Hagen wziął wszystkich paladynów to miałby szanse ponieważ:
-magia i kusze
-tylko elita dorównuje paladynowi
-duża ilość magi
-orkowie są słabsi po stracie smoków-dowódców
-bezi ''niszczy'' potęge Irdorath
Moim zdanie miałby szanse wyzwolić górniczą dolinę,ale orkowie za palisadą (choć tam nic niema)

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej