Forum dyskusyjne > O grach, programach i sprzęcie
Diablo 2: Lord of Destruction
Anmarius:
Otóż był podobny temat o ulubionej grze " Blizzard ", więc postanowiłem trochę ożywić forum i wprowadzić grę stworzoną przez twórców kultowego " Warcrafta " oraz " Starcrafta ", które podbiły rynek. Diablo 2 jest to gra RPG ( z tego co mi wiadomo ), w samą grę pogrywa się bardzo przyjemnie. Oferuje nam wybór aż siedmiu postaci. Oto one:
- Druid, którego każdy zna, panuje nad pogodą i może przywoływać do pomocy leśnych towarzyszy oraz ma zdolność do przemiany w formę zwierzęcą.
- Paladyn, święty wojownik, którego znacie, więc nie będę się na temat niego wypowiadał.
- Barbarzyńca, " napakowany " wój, dla którego liczy się tylko zabijanie wrogów, za pomocą swojego topora lub innej ciężkiej broni.
- Czarodziejka, żeńska odmiana " czarodzieja ", która włada magią trzech żywiołów:
Ognia,
Lodu oraz
Błyskawic.
- Nekromanta, chyba każdy zna tą postać, ale wytłumaczę. Potrafi przywoływać szkielety oraz zombie z martwych ciał.
- Zabójczyni, korzysta z różnego typu zabójczych pułapek oraz tzw. " Dyscyplin Cienia ", dzięki którym może być przez chwilę niewidzialna lub stworzyć swój hologram.
- Amazonka, zabija wrogów za pomocą kuszy lub łuku, jak również za pomocą oszczepu. Posiada liczne umiejętności bierne, które pomagają jej w walce lub może strzelać magicznego strzał itp.
Moje postacie, którymi grałem:
- Nekromanta 79 lvl,
- Paladyn 81,45,30
- Amazonka 56,
- Czarodziejka 35,
- Druid 60,
- Barbarzyńca 50.
Rozgrywka podzielona jest na 5 aktów, które oferują nam wiele potworów, przedmiotów oraz " bossów ". Ogromnym plusem tej gry jest to, że można w nią grać na BattleNet. Ciekawa a zarazem wciągająca fabuła, duży wybór przedmiotów oraz umiejętności. Lecz, po jakimś czasie grania, bardzo długim czasie, zrozumiałem, że nie ma sensu w nią grać. Wiem, że tutaj same pochwały, ale cóż. Polecam tą grę, lecz do rzadkiego grania, ponieważ jest tak, że przechodzimy grę na poziomie normalnym, a później przechodzimy ją na koszmarze, a na końcu na piekle. A wszystko tylko po to, aby zdobyć jak największy poziom. Lecz, podsumowując, polecam wszystkim tą grę, ponieważ czasem może nam przynieść dużo humoru ;)
A, jeśli chcecie więcej informacji, to znajdziecie je na tej oto stronie:
http://www.diablo.phx.pl/
Pozdrawiam,
Travis
PS: Liczę na wypowiedzi w tym temacie
EDIT: Cieszy mnie też bardzo fakt, iż ma wyjśc Diablo 3, ale nie wiem kiedy. Będzie można znowu siedzieć i nabijać levele xD
Khaleb:
Diablo II: Pan Zniszczenia... Tak, pamiętam jak nie spałem bo nocach, bo ciosałem Mefista po głowie. :) Ta gra budzi we mnie same dobre wspomnienia. Gdyby nie to, że grałem w Gothica byłaby moją ulubioną. Oczywiście straciłem wiele nerwów gdy moja postać ginęła, ale to tylko dodaje uroku. Fabuła może nie jest specjalnie urozmaicona, lecz nie o to chodzi. Najbardziej mi się podobały okrzyki wojowników! ;) Tak jak Trvis smiało mogę ją polecić wszystkim, którym nie obcowali z Diablo.
P.S
Grałem tez na battle net i miałem czrdziejke na 81 lvl. Specjalizacja w zimnie. Jeśli jakiś został trafiony zamiecią, nie miał większych szans.
Lees:
Oj ograło się w Diablo.Nieprzespane noce,pamiętam jak walczyłem z impami na zamarzniętej tundrze.
Fabuła jest może trochę nieciekawa ale różnorodność postaci i ich zalety bardzo się podobają.Gram głównie w trybie pojedynczy gracz bo to prawdziwe wyzwanie.Na single playeru mój najwyższy poziom(obecnie gram tą postacią) to 73 czarodziejką.Poziom trudności to piekło trzeci akt.Mam problemy ponieważ większość ma tam niewrażliwość na zimno a ja ogólnie używam tego czaru.Diablo przeszłem Druidem,Zabójczynią,2 paladynem,nekromantą,czarodziejką natomiast Baala:2 razy paladynem,nekromantą i czarodziejką.
Polecam tą grę!
Grison:
W Diablo II+Pan Zniszczenia grałem dosyć długo. Grę tą miałem jakieś 3 tygodnie po premierze podstwwki w 2000r. a w tym że roku dostałem też swój pierwszy komputer. Tak więc można powiedzieć, że moje pierwsze kroki z komputerem odbywały się właśnie na tej grze. Jak nie trudno się domyślić z Diablo II mam same dobre wspomnienia. Całymi dniami tłukłem potwory z otchłani piekieł tylko po to aby pod koniec dnia na wizerunku mojej postaci w okienku level zobaczyć o jedną cyferkę więcej. Podobnie jak poprzednicy często grałem nocami. Szczególnie wtedy kiedy rodzice byli na nocnej zmianie w pracy . Muszę się pochwalić, że grę przeszedłem niemal każdym zawodnikiem po kilka razy. najpierw swych sił spróbowałem Barbarzyńcą, gdyż wydawał mi się od najłatwiejszą postacią. Toteż nim w "koszmarze" osiągnąłem 61lvl.
Następnie grałęm Nekromantą i tą profesją grałem dwa razy pod rząd osiągająć 42 i 45 lvl.
Potem znów grałem Barbarzyćną po to aby osiągnąć na piekle 78 lvl. Dalej były już: Czarodziejka 45, Amazonka 39, 2xPaladyn 39, 46 oraz Druid 34lvl. (Mam nadzieję, ze nic nie pomyliłem). Pewnie ktoś będzie się zastanawiał czemu nie podałem Zabójczyni. Otóż ta profesja zbytnio nie przypadał mi do gustu i nie ukończyłem nią nawet I aktu.
Pozdrawiam.
Metztli:
Ja zaczęłam grać w Diablo przez mojego brata... Eh, pamiętam ja siedziałam w dzień on po nocach a potem sie przechwalaliśmy kto ma lepszą postać, kto jest lepszy jego barbarzyński Barbarzyńca czy moja zabójcza Zabójczyni. Nie ma to jak złość gdy on znalazł fajne szpony, a ja niezły toprek... Albo przechwałki kto szybciej i bardziej efektownie pokonał przeciwnika. Eh, to były czasy
Ale tak serio to chętnie wracam do tej gry, choć straciła już dla mnie cały urok...
Moja ulubiona postać to zabójczyni osiągnęłam nią chyba 60 lvl... Na drógim miejscu oczywiście barbarzyńca, to nim grałam jeszcze zanim brat kupił dodatek...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej