Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Drzewołaki
Eric:
Dobra, ale niech już zostanie, że była magiem. Asassynie kto powiedział, że tu nie wrócą to było wprowadzenie nie wiesz co będzie w następnych rozdziałach. Nastepny rozdział raczej szybko nie wyjdzie na rynek twórczości własnej
Tym lepiej, gdyż radzę Ci pisać dłuższe części. Inaczej temat zostanie zamknięty, a Ty poniesiesz konsekwencje nie dostosowując się do polecenia moderatora. - [Boba Fett]
Dark Prince:
--- Cytuj --- Nastepny rozdział raczej szybko nie wyjdzie na rynek twórczości własnej
--- Koniec cytatu ---
Jak to przeczytałem to się ucieszyłem.
--- Cytuj --- Po drodze natknęli się na małe stadko wilków. William schował się w krzakach i puścił w stronę wilków trzy strzały.
--- Koniec cytatu ---
Jakim cudem dzieciak, który nie jest nauczony w jaki sposób trzymać łuk etc. zabija wilka marnując tylko 3 strzały?
--- Cytuj ---Ojciec Williama pozbierał mięso wziął kły i skóry wilków.
--- Koniec cytatu ---
No tu to mnie rozbawiłeś. Widziałeś kiedyś jak myślywy zbierał skóry wilka? Raczej ściągał trofea.
--- Cytuj ---Tylko, że on chyba nie miał takiego szczęścia bo całe ubranie miał poszarpane, a ręce całe w krwi.
--- Koniec cytatu ---
Ja bym to widział tak
'Czlowiek, który się wyłonił z krzaków cały był poszarpany, a ręce miał umazane krwią. Ledwo szedł z powodu swoich rozległych ran.'
Pozatym powtórzenie.
--- Cytuj ---- Ratujcie się! Ten las jest przeklęty! – zaraz potem zginął
--- Koniec cytatu ---
'-Ucie...uciekajcie...jeśli....jeśli wam...życie miłe - twarz miał wykrzywioną z bólu, chwile później padł wyzionąwszy ducha.'
--- Cytuj ---Nagle drzewa się poruszyły.
- To pewnie tylko wiatr – powiedział trochę przestraszony William
--- Koniec cytatu ---
Skoro drzewa się poruszyły, to jak Will mógł pomyśleć, że to wiatr? Jakby samochód się ruszył to powiedziałby, że to wina jego wzroku?
--- Cytuj ---Ale korzenie drzew wyszły! William i jego ojciec puścili się biegiem w stronę swojej chatki. Drzewa dalej za nimi kroczyły. Zauważyła je matka Williama, a że kiedyś była magiem szybko rozprawiła się z drzewołakami
--- Koniec cytatu ---
Nader rozbudowane i przebogate zdanie. Zapewne inspirowałeś się 'Nad Niemnem', gdyż tam też są zajebiście długie opisy przyrody. A nawiasem mówiąc, to czy Miriam (pamiętacie ten program w TVN o kobiecie z członkiem?) przebrała się za faceta aby studiować arkana?
--- Cytuj ---trzy butelki many, trzy esencje życia, chłopski miecz, krótki łuk, trzydzieści strzał, trzydzieści sztuk złota, dwa udka kretoszczura, trzy butelki wody i dwa udźce z ścierwojada potem wyruszyli w podróż...
--- Koniec cytatu ---
Skoro nie wiedział, że jego żona jest magiem (raczej czarodziejką) to po cholere mu esencja manny?
Opowiadanie nudne, oklepane i denne. Czytałem już o chłopaku, który dostał łuk i strzały, ale to i tak was nie interesuje. Wyobraź sobie, że rozprawkę na byle jaki temat trzeba napisać na co najmniej trzy strony formatu A4 w ok. 45 minut. A ty napisałeś nawet nie stonę w Wordzie w tydzień i się cieszysz. Nadodatek jest to jeden zgorszych shitów jakie czytałem. Twoje opisy przyrody są naprawdę rozbudowane i nieraz można się zdenerwować na nie (z powodu ich ilości , długości itp.). Moja ocena to 0/10 i 1 star.
Elrond Ñoldor:
Powiem tak: Gożej byc juz nie mogło. Ten rozdział jest gorszy od popżedniego, nie ze względu na pisownie (na to nie patrze bo sam robie błędy) tylko ze względu na cherezje które wymyślasz. Podam pare przykładów:
--- Cytuj ---Po drodze nie natknęli się na większe przeszkody niż małe stada ścierwojadów czy też wilków. Krajobraz
--- Koniec cytatu ---
Stada wilków? Jak doszli do celu podróży musieli być bardzo wycieńczeni, ciekawe skąd mieli eliksiry...
--- Cytuj ---I ruszyli dalej. Po drodze zobaczyli mały skromny domek do zewnętrznej ściany przybita była kartka widniał na niej napis:
Na sprzedaż jedyna okazja.
Koszt: trzydzieści sztuk złota
- Niech to szlag! To cały nasz dobytek – odezwał się Caius
--- Koniec cytatu ---
Nie no, tu już przegiełeś. Jak mieszkanie, chociarz najnędzniejsze, mogło kosztować 30 szt złota?
--- Cytuj ---William poszedł do karczmy i zamówił kufel zimnej wody.
--- Koniec cytatu ---
Jak nie mieli już kasy, to za co ją kupił?
--- Cytuj --- Ale coś dziwnego w nim tkwiło.
--- Koniec cytatu ---
Jak papier mógł tkwić w ciele tego ścierwojada? Rozumiem, kawałek żelaza, drewno, ale papier?
--- Cytuj ---- Czego tu szukacie?
- Musimy się dostać do króla
- Tiaa, a ja jestem żebrakiem – zadrwił z nich znowu ten sam strażnik
- Mamy ważne wieści!
- Tak? A niby jakie?
- Drzewołaki chcą podbić krainę!- powiedziała Miriam
- Macie na to jakieś dowody?
- Tak. Ten list - i matka Williama pokazała pismo
- Dobra możecie przejść
--- Koniec cytatu ---
I najdziwniejsze, jak wieśniacy mogli za pomocą zwykłej brudnej kartki dostać się do króla?
--- Cytuj ---I zaczęli ćwiczyć. Po kilku tygodniach William był coraz lepszym łucznikiem, aż w końcu stał się prawdziwym mistrzem
--- Koniec cytatu ---
ÂŻeby stać sie prawdziwym mistrzem, to podszeba miesiecy, a nawet lat...
Dobra kończę, bo się chłopaku załamiesz...
Galeria_Ciastek:
Super opowiadanie!!!
Nie wiem tylko dlaczego inni czytelnicy cię tak słabo oceniali.
Błędów było trochę, ale opowiadania było ciekawsze!!!
Jak zobaczyłem wstęp to ciągle czekałem na dalsze części.
Szkoda, że to nie jest śmieszne opowiadanie, bo gdyby takie było napewno ocenki pofrunęły by w górę :)
5/5 oceniałem już kilka tygodni temu ale dopiero teraz napisałem posta :D
Pozdrawiam,
Ciastek
Proszę o rozwinięcie oceny. Masz jedną dobę. - [Boba Fett]
Nawigacja
Idź do wersji pełnej