Tereny Valfden > Dział Wypraw

XIV Zadanie Lorda Sado

<< < (2/2)

Khaleb:
Wędrowcy nic sobie z tego nei zrobili. Trochę hałasu i wszystkie pouciekały w różne strony. Gdy karawana zmierzała w równym tempie w strone wyjście z lasu, im oczom ukazała się kilku osobowa grupa rzeźimieszków!
Wszyscy stanęli w gotowości...

Sado:
Sado wycelował w jednego bandytę. Strzała utkwiła mu między żebrami. ÂŁucznik uśmiechnął się i zeskoczył z wozu. Kilku bandytów właśnie atakowało rycerza. Ten bardzo dobrze sobie radził, lecz w pewnej chwili został ogłusozny ciężką buławą. Sado zaczął szybciej biec, lecz było już za późno. Jeden z bandytów wbił wojownikowi swój długi miecz prosto w serce. Sado zawył ze wściekłości i rzucił się  ze swym ognistym mieczem na jednego z bandy, który okazał się Hersztem. W tym samym czasie ÂŁucznik-Bandyta trafił najemnika w ramię. "kolejny z grupy raniony. cholera" - pomyślał Sado i wykonał potężne cięcie wykorzystując moc miecza. Ostrze i pancerz przeciwnika rozleciały się niczym papier. Inni bandyci widząc to uciekli do lasu. Ranny najemnik pognał za nimi. Sado poszperał chwilę w zwłokach Herszta i znalazł tam 20 sztuk złota. Wraz z Myśliwym i Kupcem czekali na powrót najemnika... niestety nikt nie wracał. Z bólem wyruszyli dalej. Po chwili dotarli na polanę, na której było pełno krwiopijców.
- Ty zdobądź z nich skrzydał i żądła, ja zajmę  sie trucizną - powiedział Saod do myśliwego i razem wyciągnęli łuki...


---

Byłbym rad Khalebie, gdybyś za szybko nie kończył zadania.

Khaleb:
Po trafieniu jednego z krwiopijców reszta się na was rzuciła. Strzelaliście w nie tyle czasu ile, to tylko było możliwe. Sado wyciągnał miecz i ciął w bestie, pobiegł za jednym w nich w okolice większych krzaków, niestety jego towarzysz został raniony przez owada i padł, ponieważ nie mógł dostać z antidotum. Sado załamany odwrócił się do krzaków placami, z kąd wylaciał rozpruwacz!

Sado:
Przerażony Sado wyciągnął swój ognisty miecz i mocny cięciem zranił poważnie bestie. Podszedł do niej i dobił swym ostrzem. Wiedział, że w okolicy nie rośnie żadna roślina, która zneutralizowałaby działanie trucizny, lecz kazał poczekać kupcowi i karawanie, a sam pobiegł do lasu. Po chwili znalazł ziele znieczulające ból na kilka minut. Zerwał kilka sztuk i pobiegł do myśliwego. Kazał mu je zjeść. Kolega nie wierzył, że cokolwiek mu pomoże, lecz o dziwo po chwili spróbował wstać, co mu się udało, dzięki temu, iż nie czuł bólu.
- Jesteś zaistym błogosławieństwem. Zajmij się skórami rozpruwacza i trucizną krwipoijców, a ja tymczsem wyrwę im skrzydła i żądła - powiedział z uśmiechem myśliwy i wziął się do pracy.
Po chwili karawana znów ruszyła. W lesie znalęźliśmy jednego małego jelonka, którego zabiliśmy i oskórowaliśmy. Myśliwy czułsię coraz gorzej. Po chwili powiedział cicho:
- Co jest??
I runął na ziemię. Po osłuchaniu okazało się, iż jest już martwy. Sado zmartwiony, dał jego zwłoki do lasu, a łuk i strzały zakopał w ziemi. Potem wraz z kupcem pojachali do podnóża gór. Kupiec spojrzał na Lord'a Sado i powiedział:
- Musisz być bardzo rozważny i mądry, skoro jedynie ty przetrwałeś. Zachowaj skóry i resztę, którą zdobyłeś. Tutaj masz swą nagrodę - 150 sztuk złota. Mam także coś dla Khaleba. - kupiec wyjął zwitek papieru i zaczął na nim zkrobać, po czym włożył go do średniej wielkości paczki. - tu napisałem, ze spisałeś się na medal, a paczka jest dla Khaleba. Bywaj.
Sado kiwnął głową i pożegnał się z kupcem. Otworzył worek i policzył wszelkie zebrane trofea:
- 1 skóra dzika, 1 futro dzika, 10 kłów, 1 skóra niedźwiedzia, 1 futro niedźwiedzia, 10 pazurów, 2 skóry wilków, 2 futra wilków, 10 par skrzydęł krwipoijców, 10 żądeł krwiopijców, 10 tubek trucizny krwiopijców, 1 skóra rozpruwacza, 1 futro rozpruwacza. Oraz moja zaliczka, wraz ze złotem Herszta 170... huh nieźle - powiedział sobie Sado cicho
Skierował swe kroki do Ombros. Teleporter nie był jeszcze gotowy , więc z niego nie skorzystał. Po kilku godzinach znalazł się w mieście, po czym szybko pobiegł do Garnizonu ÂŁuczników. Poszedł do Khaleba mówiąc:
- WItaj Khalebie.Podczas wyprawy zebrałem trochę trofeów - tu zaczął wymieniać - co mam z nimi zrobić? Otrzymałem też zaliczkę w wysokośći 150 i "odebrałem" ze zwłok bandyty 20 złota, razem 170. Aha i mam tu jeszcze paczkę dla Ciebie i list pochwalny. Proszę - mówiąc to Sado wręczył Khalebowi list i paczkę

Khaleb:
Dobrze Lordzie Sado! Bardzo dobrze, spisałeś się na medal. Co do tej paczki przekażę ją Williamowi. Złoto podzielimy, łucznicy dostaną 100 sztuk złota, a Ty 70.

ZADANIE WYKONANE

70 sztuk złota, +2 do reputacji.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej