Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Dyskusja...
Patty:
A może nie? Tekst niezły, ale chyba ludzie nie widzą, że nie wszyscy chcą wierzyć w Boga. Sam chodzę na religię dla bierzmowania, i dlatego, że pani fajna jest. I na etykę chodzę. Ale w Boga nie wierzę, nie modlę się na religii.
Jest sobie bajka. Bóg czuwa nad każdym człowiekiem. To było dobre kilkanaście wieków temu, kiedy luda było mało. A teraz? Kilka miliardów. Chyba. To staje się trochę mało wiarygodne. Dlatego spora część ludzi nie wierzy. Bo chrześcijaństwo to w naszym kraju tradycja. Niewiele osób ma wybór w młodym wieku. Coś podobnego przedstawiają protestanci. ÂŻe człowiek może podejść do chrztu, kiedy jest tego świadom. I w sumie racja. Większość ludzi to wierzący niepraktykujący. Są katolikami, bo mają chrzest i inne sakramenty. I oni to nazywają wiarą. W niedzielę do kościoła, a przez resztę tygodnia olewka? Bo po co? Mi na szczęście rodzice dali wybór, ale nie mam pewności, co do reszty rodziny, szczególnie dziadków. Ci mogą mieć pretensję, że nie jestem wychowany prawidłowo.
Sam niusa nie dam, bo nie mam, ale można dyskutować, prawda?
Isentor:
Spadek z tego powodu, o którym wspominacie na pewno też następuje. Ale według mnie głównym powodem wypisywania się z religii jest wliczanie jej do średniej. Zależy od klechy, który uczy. Jedni olewają sprawę podchodząc do niej z dystansem i każdy kończy religie z 5 na koniec. Niestety zdarza się bardzo duża liczba przesadnie traktujących program nauczania z religii. A nikt chyba nie chcę uczyć się bzdur choć może czuć się katolikiem BA i dostać z takiego przedmiotu niską ocenę i zepsuć sobie średnią bo ma klecha fanatyka.
Więc nie ma się czemu dziwić...
Doman:
Tak... głównym powodem jest wliczanie jej do średniej. Księdza mam fajnego... co lubi stawiać piątki, ale szkoła nie jest po to, by mieć dobre oceny, ale po to, by się czegoś nauczyć, dlatego od przyszłego roku, nie będę chodził na religie, bo po co? Będę miał 2 godziny więcej, na ważne przedmioty i na przyjemności. Całkiem sporo osób w mojej klasie, to nie katolicy (w tym ja) a na religie chodzą tylko po to, by sobie podwyższyć średnią, by mamusie się cieszyły. Nie rozumiem takiego rozumowania :P
Eregrin:
Jeśli o mnie chodzi, to wierzę w Boga. Nie będę wszczynał wojen religijnych, tylko powiem, co ja o tym myślę.
Więc sam tekst zacytowany przez Seraila pokazuje lenistwo niektórych, bądź też chęć pójścia do domu o godzinę wcześniej. To bardzo źle, że coraz to więcej uczniów rezygnuje z religii. Polska zaczyna się przekształcać powoli z kraju katolickiego, w kraj ateistyczny. Religia jest przedmiotem, który naprawdę wiele nie wymaga.
--- Cytat: Isentor w 18 Wrzesień 2008, 16:14:13 ---Spadek z tego powodu, o którym wspominacie na pewno też następuje. Ale według mnie głównym powodem wypisywania się z religii jest wliczanie jej do średniej.
--- Koniec cytatu ---
Właśnie o to chodzi. Religia, powinna być dodatkowym przedmiotem dla tych, co są chrześcijanami.
--- Cytat: Isentor w 18 Wrzesień 2008, 16:14:13 ---Zależy od klechy, który uczy. Jedni olewają sprawę podchodząc do niej z dystansem i każdy kończy religie z 5 na koniec.
--- Koniec cytatu ---
Wolałbym określenie "ksiądz". Religia nie jest zbyt trudnym przedmiotem. Każda lekcja właśnie zależy od nauczyciela, ponieważ każdy naucza inaczej. Jeden traktuje szóstkę za coś wyjątkowego, jak np. wykraczanie wiedzą z danego przedmiotu poza program, a inny traktuje ja jako normalna ocenę, którą można dostać za byle kartkówkę.
--- Cytat: Isentor w 18 Wrzesień 2008, 16:14:13 ---Niestety zdarza się bardzo duża liczba przesadnie traktujących program nauczania z religii. A nikt chyba nie chcę uczyć się bzdur choć może czuć się katolikiem BA i dostać z takiego przedmiotu niską ocenę i zepsuć sobie średnią bo ma klecha fanatyka.
--- Koniec cytatu ---
Zależy dla kogo są to bzdury. Zresztą to Religia, podchodzi pod pomniejsze przedmioty, jak np. Technika, czy Plastyka. Jak ktoś ma z plastyki np. 2 czy 3 na koniec roku, to sory, ale...
Sado:
--- Cytuj ---Więc sam tekst zacytowany przez Seraila pokazuje lenistwo niektórych, bądź też chęć pójścia do domu o godzinę wcześniej. To bardzo źle, że coraz to więcej uczniów rezygnuje z religii. Polska zaczyna się przekształcać powoli z kraju katolickiego, w kraj ateistyczny. Religia jest przedmiotem, który naprawdę wiele nie wymaga.
--- Koniec cytatu ---
I co w związku z tym? Niech się przekształca lub nie przekształca. CO jak co, ale u niektórych religia jest dość trudnym przedmiotem. Nauka modlitw na pamięć, colekcyjne odpytania, ba! Nawet trza podpisy zbierać, że się na różańcu było!
--- Cytuj ---Wolałbym określenie "ksiądz". Religia nie jest zbyt trudnym przedmiotem. Każda lekcja właśnie zależy od nauczyciela, ponieważ każdy naucza inaczej. Jeden traktuje szóstkę za coś wyjątkowego, jak np. wykraczanie wiedzą z danego przedmiotu poza program, a inny traktuje ja jako normalna ocenę, którą można dostać za byle kartkówkę.
--- Koniec cytatu ---
Ja tam mam katechetę...
--- Cytuj ---Zależy dla kogo są to bzdury. Zresztą to Religia, podchodzi pod pomniejsze przedmioty, jak np. Technika, czy Plastyka. Jak ktoś ma z plastyki np. 2 czy 3 na koniec roku, to sory, ale...
--- Koniec cytatu ---
Uwierz - część co jest napisane w podręczniku do religii jest bzdurą. Nie twierdzę, że wszystko, ale niekiedy podczas czytania ogarnia mnie śmiech, jak wtedy, kiedy mój proboszcz mówi "Zebranie przyjaciół Radia Maryja o godzinie 16:00 w środę". Co do w/w przykładu - dlatego nie biorę ocen z Plastyki czy Techniki zbyt serio...
Chciałbym się wypisać z religii - ale to raczej po bierzmowaniu. Jedyne co na religii mam fajnego - śmiech. Katecheta ciągle po kimś jeździ i robi sobie z kogoś jaja, tak więc przez większość lekcji leżymy na ławce i śmiejemy się na całą klasę. W liceum, nie chciałbym dodatkowych godzin, kiedy są ważniejsze przedmioty, których lepiej się pouczyć, niż Religii. To tyle.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej