Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat

Dyskusje Teologiczne

<< < (25/181) > >>

Sir_William:
Widziałem o tym reportaż kilkanaście dni temu. Wyryte napisy na owym grobowcu są tak niewyraźne, iż naukowcy sami przytoczyli nazwę, tą którą widzieć chcieli. W wywiadzie pisali, iż nie chcą podważać Chrześcijaństwa, a przepraszam - co oni teraz robią? Cóż, brakuje tutaj słów.

KrokusM:
Kiedyś miałem ochotę się tutaj wypowiedzieć, ale zmieniłem zdanie wiedząc, że nic nie zdziałam, bo moja wiara i tak zostanie ośmieszona etc. Patrząc jednak na wasze wspólne użeranie się postanowiłem wreszczcie skrobnąć coś od siebie, w jakim celu? Proszę uprzejmie czytać dalej   .

Otóż moje ogólne zdanie na temat tej dyskusji jest następujące. Temat został ponoć założony w celu (kulturalnego)przedyskutowania kwestii wierzeń użytkowników forum. Tak też było na początku. Później jednak zauważyłem dość dziwne zjawisko. Oto pan Isentor zaczyna podsycać wciąż na nowo wygasającą powoli dyskusję. W jakiż to jeszcze sposób on to robi! Ha!

--- Cytuj ---Widzę, że nastał mały zastój postów w naszych burzliwych dyskusjach tak więc zapodam coś co na pewno rozrusza co niektórych katolików.
--- Koniec cytatu ---

--- Cytuj ---Dzisiaj Thoro wysłał mi ciekawy zlepek materiałów telewizyjnych w których polscy katolicy pokazują całą prawdę o sobie. Jak można zauważyć w większości przypadków są to starzy "biedni" ludzie których fanatyzm pochłonął całkowicie.
Czysty przykład tolerancji, miłosierdzia oraz zrozumienia drugiego człowieka naprawdę po katolicku...
--- Koniec cytatu ---
Jak pisałem wcześniej, w temacie winniśmy wymieniać swoje poglądy na temat poszczególnych religii. Jednak miast kultualnej dyskusjii, temat ten stał się siedliskiem sarkazmu i wyśmiewania cudzych poglądów. I nie mówię tu tylko o ateistach negujących istnienie stwórcy, bowiem łatwo zauważyć że tzw. "wierzący" również dają się nie raz ponieść emocjom i często zniżają się poprostu do chamstwa  . Także DODO napisał tu kiedyś że temat ten raczej należałoby zamknąć, bo poprostu do niczego to nie prowadzi, na co Isentor odpisał mu tak jak odpisał, to każdy chyba wie. Ztąd wniosek że niektórzy poprostu CHCÂĄ się kłócić bo być może nie mają nic lepszego do roboty. Ja również wolałbym aby temacik został zamknięty, ale to raczej marzenie ściętej głowy...
Nawołuję więc do tego, abyście przynajmniej w swojej pseudo dyskusji (do której w życiu się nie dołączę) zachowali przynajmniej jakieś pozory kultury osobistej.
AMEN.

ps. oj, żeby tylko się nie przyczepili za off topa...

edit: ekhm, byłbym zapomniał. Przytoczę tutaj jeszcze cytat z kazania pewnego księdza na mszy na którą uczęszczam co niedzielę jako przykładny chrześcijanin  . "Jeśli wierzysz w Boga, a on naprawdę istnieje, to po smierci uzyskasz zbawienie. Jeśli natomiast wierzysz, ale Boga nie ma, to nic nie tracisz..."

edit2: Rajca, ja wiem że to nie jest oryginalna myśl "mojego"(czemu tak?!  )księdza - to tylko tak na wytłumaczenie, żeby nikt sobie nie pomyślał... Aha, błędy w poście wynikają z tego, że pisałem go poprostu o... 2 w nocy!!! Cóż, bezsenność daje się czasem we znaki...

Pozdrawiam

Rajca:

--- Cytuj ---I nie mówię tu tylko o ateistach negujących istnienie stwórcy, bowiem łatwo zauważyć że tzw. "wierzący" również dają się nie raz ponieść emocjom i często zniżają się poprostu do chamstwa wave.gif .
--- Koniec cytatu ---

Brawo przynajmniej za to, że widzisz również zachowania drugiej strony.


--- Cytuj ---
--- Cytuj ---Jak pisałem wcześniej, w temacie winniśmy wymieniać swoje poglądy na temat poszczególnych religii. Jednak miast kultualnej dyskusjii, temat ten stał się siedliskiem sarkazmu i wyśmiewania cudzych poglądów.
--- Koniec cytatu ---

--- Cytuj ---Ztąd wniosek że niektórzy poprostu CHCÂĄ się kłócić bo być może nie mają nic lepszego do roboty. Ja również wolałbym aby temacik został zamknięty, ale to raczej marzenie ściętej głowy...
--- Koniec cytatu ---

--- Cytuj ---Ja również wolałbym aby temacik został zamknięty, ale to raczej marzenie ściętej głowy...
--- Koniec cytatu ---

--- Koniec cytatu ---

Tak to już jest, że dyskusje na temat wiary i niewiary zawsze budziły emocje i kontrowersje. Często również prowadząc do zaciętych kłótni i ostrych dysput. Jednak pomimo tego takie dyskusje są potrzebne. Trzeba o tym rozmawiać. I bądźmy obiektywni, ale niestety to katolicy najczęściej przeświadczeni o wyższości swej wiary odmawiają(przenośnia) prawa do wiary w to co inni chcą. Och owszem często głosi się tezy o tolerancji, wygłasza się piękne mowy i referaty, pełne oratorskiej pasji- puste. Marność nad marnościami, i wszystko marność(Koh 1,2).
Jakże często to właśnie fanatycy zapominają o celach swej wiary.


--- Cytuj ---ps. oj, żeby tylko się nie przyczepili za off topa...
--- Koniec cytatu ---

Mogliby, ale nie zrobią tego...


--- Cytuj ---edit: ekhm, byłbym zapomniał. Przytoczę tutaj jeszcze cytat z kazania pewnego księdza na mszy na którą uczęszczam co niedzielę jako przykładny chrześcijanin lol.gif . "Jeśli wierzysz w Boga, a on naprawdę istnieje, to po smierci uzyskasz zbawienie. Jeśli natomiast wierzysz, ale Boga nie ma, to nic nie tracisz..."
--- Koniec cytatu ---

No cóż, to akurat jak wszyscy wiemy nie jest autorska myśl twego księdza. Jak wiadomo jest to tak zwany Zakład Pascala(filozof, matematyk, fizyk, francuz- żył w XVII w.). No trzeba księdzu przyznać, że troszkę podkoloryzował :D Ale takie jego zadanie, jak mniemam.

A i jedna prośba, nie wiem czy się spieszyłeś czy coś innego na to wpłynęło. Ale postaraj się wyeliminować część błędów, przed wysłaniem posta.

Rajca:
Post pod postem, psot pod psotem.
Nie miałem sam już pewności, ale dotyczy to kościoła i masonerii, w bardzo komicznym wydaniu. Oto dzisiaj przeglądając wikipedię, czytałem sobie o smerfach :D. Tak, tak o smerfach. Na dole znalazłem bardzo ciekawą adnotację, troszkę to spóźnione bo to już rok, ale daje do myślenia, albo powinno co niektórym.

--- Cytuj ---Rzymskokatoliccy biskupi dopuścili do oskarżenia smerfów o powiązania z masonerią. W kwietniu 2006, gazeta przeznaczona dla kadry watykańskiej, Avvenire opublikowała tekst, w którym stwierdzono, że symbolika filmu dla dzieci propaguje idee masońskie. Smerfy są niebieskie – dlatego już tym przypominają lożę masońską. Autor tekstu, prof. Antonio Soro, twierdzi, że Papa Smerf to nie kto inny, tylko uosobienie wielkiego mistrza loży masońskiej. Liczba smerfów – 99 (nie wliczając Smerfetki), to dokładna liczba stopni wtajemniczenia w jednym z rytów wolnomularskich (Memphis-Misraim). ÂŚmiertelnym wrogiem smerfów (czyli masonów) jest zły i głupi Gargamel. Jest on ubrany w czarny strój, mieszka w domu przypominającym kościół, wyglądem przypominający katolickiego księdza, który próbuje wykraść tajemnice skrzatów. Gazeta przypomniała jednocześnie, że w przeszłości próbowano już doszukiwać się podobieństw dziejów niebieskich krasnali z komunizmem i nazizmem. Poza tym, smerfy noszą czapki frygijskie.
--- Koniec cytatu ---
Porównałbym to do obecnej afery Teletubiesowej. Oto małe niebieskie stworki są uosobieniem masonerii, a że papa smerf nosi brodę to pewnie żyd. Gargamel to klecha, a dziecko które ogląda wieczorynkę zacznie nienawidzić kościoła i będzie poszukiwać wiedzy dostępnej tylko członkom loży masońskiej. Być pięcioletnim wolnomularzem to jest to!
Zastanawia mnie, czy Ci tam wysoko postawieni w strukturach KK popadają w jakąś paranoję? Czy boją się, że ktoś odbierze im władzę!

Editto:

--- Cytuj ---W rozprawie, zatytułowanej Smerfy - prawdziwa wiedza i masoneria Soro wyraził przekonanie, że o masońskim charakterze Smerfów świadczy przede wszystkim ich kolor niebieski – symbol niższych stopni wtajemniczenia w masonerii. Noszone przez sympatyczne, ale i nieznośne skrzaty białe czapeczki mają z kolei symbolizować dążenie do czystości, a czerwony beret Papy Smerfa – znak mistrza loży masońskiej.

Soro zwrócił uwagę także na to, że Smerfów - nie licząc Smerfetki - jest 99, czyli tyle ile stopni wtajemniczenia w niektórych lożach. Smerfetka zaś jest narzędziem w rękach odwiecznego wroga Smerfów - Gargamela, który jako niewtajemniczony chce wykraść niebieskim stworkom ich sekrety.
--- Koniec cytatu ---

Crisis:
Z okazji 666 posta chciałbym coś w tym temacie napisać. :D Nie, to nie jest przypadek, specjalnie tak zrobiłem, żeby było śmiesznie. :P

Na początku pytanie do mnie: Czy jestem wierzący? Odpowiedź jest prosta, nie. Jestem ateistą, żebym musiał w coś uwierzyć muszę to zobaczyć na własne oczy. Nie widziałem Boga, nie byłem świadkiem jego cudów itd. Tak więc nie mogę powiedzieć, że wierzę. Dla mnie nie ma na świecie siły wyższej, jestem zdania, że to ludzie budują swoją przyszłość, nie ma żadnego ustalania z góry - moim zdaniem. Wiara chrześcijańska od dziecka próbuje nam wcisnąć do łba, że ludzie muszą wierzyć, ze Bóg ich stworzył, dlaczego niby i jak? Nauka potwierdza, że ewoluowaliśmy przesz miliony lat. Powiedzcie i dajcie mi racjonalny dowód, że Bóg istnieje, nie da się, prawda? Więc jak można być pewnym, że ten na górze jest tam? Dla mnie Biblia nie jest dobrym dowodem na istnienie Boga. Mamy pewność, że to rzeczywiście mówi o rzeczach, które się wydarzyły naprawdę? Nie. W naturze człowieka jest przypisywanie rzeczy niezrozumiałych dla Boga, sił wyższych, które nad nami czuwają.
Gdyby nie średniowiecze - era mroku i zakazu myślenia tylko posłusznego słuchania zasad chrześcijańskich, a także inkwizycja to co by było? Najprawdopodobniej nauka byłaby rozwinięta o parędziesiąt jak nie paręset lat. Jednym słowem kościół wyrządził tyle zła w historii, że nie da sił tego przebaczyć, co mają powiedzieć niewinni ludzie spaleni za to, że myśleli, oraz dzięki którym nauka mogła się posunąć do przodu? Kościół zabił parę milionów ludzi za to, że nie słuchali, a to tylko Chrześcijanie, nie mówiąc już o wyznawcach Islamu...
Oczywiście człowiek bez wiary jest pusty przeważnie. Ja natomiast wierzę w siłę ludzi, wierzę, że stać nas na wiele jak tylko chcemy. Jeśli naprawdę chcemy coś zrobić/dostać to możemy to sobie wziąć.

Oczywiście to wszystko to moje własne zdanie...

Pozdrawiam...


PS: 666 postów. :]

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej