Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Hipisi
Kozłow:
Hipisi to ludzie, którym zachciało się wolności po wojnie. Zamiast wziąć się do roboty i zacząć odbudowę zniszczeń wojennych jarali zioło uprawiali sex także homoseksualny i chodzili na beznadziejne manifestacje wolności i przeciwko wojnie, które i tak nic nie dały bo dalej są wojny. Ludzie po wojnie byli "rozmemłani" przedwojenny układ sił nie istniał, tacy ludzie zbierali się i pragnąc wolności grzeszyli na potęgę nie iwem czy tacy ludzie mogą się podobać, ale o gustach się nie dyskutuje. Dla mnie była to jedna wielka anarchistyczna banda.
oktoffel:
Wielka anarchistyczna banda? i to mi sie podobało w nich między innymi Sam jestem anarchistą. Poprzednik pisze: "Zamiast wziąć się do roboty i zacząć odbudowę zniszczeń wojennych " ??? Przcież oni własnie przeciw wojnie protestowali żeby nie było zniszczeń itp. Wojna to samo zło które nie powoduje niczego innego jak rozpacz, ból, cierpienie i zniszczenia.
Seks homoseksalny uprawiają takzę inne subkultury, a u hippisów tego było stosunkowo mało.
Protesty były dobre, bo on manifestowali że wojny nie chcą i jest zła, a ludzie się temu przyglądający byli zmuszeni do pomyślenia asertywnego i zastanowienia się czy wszystko to co im biały dom i tv kładzie do głowy jest prawdą i im serio odpowiada. Protesty moze nic nie dały, ale ciągle pokazują że są ludzie którym sieto nie podoba, którzy rozumieją że wojny są niepotrzebne. A czy tak naprawde nic nie dają? Pieleęgniarki protestowały i dostały podwyżki.
Kristo:
KOZÂŁOW jaka odbudowa kraju po wojnie?:D W USA nie było żadnych zniszczeń po wojnie( nie licząc zatopionych statków i Hawaii ). Po za tym to było już po 15 latach po II wojnie światowej, więc nie można mówić o odbudowie państwa. Protestowali przeciwko wszelkim wojnom i nie równości, a w tym czasie przeciwko wojnie w Wietnamie, Korei itd, w których Amerykanie brali czynny udział.
oktoffel homoseksualizmu wcale nie było tak mało, to jeden z elementów wolności w końcu.
Metztli:
Zawsze podziwiałam hippisów. Ciągle najarani, szczęśliwi, wolni... Też bym chciała być wolna, podróżować po kraju niewielkim busikiem z przyczepą kempingową i paczką znajomych, wieczorami siedzieć przy ognisku i grać na bębenku, śpiewać, tańczyć i upajać się skrętami. Nie myśleć o problemach, o szkole, o rodzinie... Bez rozkazów, nakazów, zakazów. Jednym słowem wolność, peace and love!... Ale pewnie się myle, że życie hipsa nie było wcale takie różowe... Ale zawsze miło sobie pomarzyć...
Riddle.:
Kozłow mieliśmy zakończyć tą dyskusje, ale znowu zaczynasz wygłaszać swoje chore tezy.
--- Cytuj ---Mógłbym pójść sobie do sąsiada, zamordować go i nie miałbym za to żadnych konsekwencji.
--- Koniec cytatu ---
Hipisi pragną pokoju więc na chust kogoś mordować? Tylko w Twoim chorym umyśle mogło powstać coś takiego.
--- Cytuj ---Oni chcieli pokoju, ale chcieli także największej samowoli jaką widział świat.
--- Koniec cytatu ---
Samowoli która polegał też między-innymi na szanowaniu wolności drugiego człowieka a tego w Twoim zasranym komuniźmie nie znajdziesz.
--- Cytuj ---Wcześniej byłaby wojna
--- Koniec cytatu ---
I co Ty z tą wojną?! Text hipisów: "Make Love not War" nie jest chyba od tak sobie...
Jeśli cały czas myślisz, że anarchizm czy ugrupowanie hipisowskie to tylko i wyłącznie jeden wielki burdel dlatego, że nie ma jednego człowieka który za wszystkich odpowiada i on o nich decyduje to powodzenia w życiu codziennym. Dlaczego miała by być wojna? Dlaczego mielibyśmy się zabijać o pożywienie? (lol) Jeśli każdy by chciał pokoju to kto by wszystko rozpoczął? Komunista...
Z wyrazami szacunku...
Nawigacja
Idź do wersji pełnej