Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat

Hipisi

(1/2) > >>

Riddle.:
Od dłuższego czasu interesuje się ta kulturą, ruchem, organizacją czy jakkolwiek inaczej można hipisów nazwać. Wszystko zaczęło się od filmu pt. "Hair" (ang. "Włosy"). Była tam jako-tako opisana kultura hipisowska. Hipisi byli "wolni". Większość z nich nie posiadała domów ani pieniędzy. ÂŻyli razem i czuli jedność z naturą. Byli przeciwko wojnom oraz obowiązkowej służbie wojskowej. Walczyli o równouprawnienia dla kolorowych i kobiet. Mieli również wiele zwyczajów których nie tolerowało prawo jak i kościół. Wolność seksualna, częste zażywanie narkotyków jak i ich ogólne podejście do życia(zdarzało się, że wielu hipisów, zwłaszcza kiedy odbywała się wojna USA vs Vietnam, paliła swoje wezwania do wojska za co groziła kara wysokiej grzywny a nawet i do dwóch lat więzienia) doprowadzały do tego, że nikt nie chciał mieć z nimi nic do czynienia(czyt. byli dyskryminowani  )
Osobiście podziwiam hipisów za ich odwage "porzucenia" wszystkiego. Byli po prostu ludźmi którym nie odpowiadała rządza władzy i chęć zysku u innych ludzi. Odkryłem też, iż zapoznając się coraz głębiej z ich historią i kulturą zaczynam stwierdzać iż tak naprawde myśle dość podobnie. Co Wy o nich sądzicie?



Peace&Love   (lol)


Z wyrazami szacunku...

Halina Kiepska:

--- Cytuj ---Wszystko zaczęło się od filmu pt. "Hair" (ang. "Włosy").
--- Koniec cytatu ---

Ohoho, przywracasz mi wiarę w ludzi. Myślałem, że dziś takich filmów już nikt nie ogląda. Jest to prawdziwe arcydzieło, a nawet pewien symbol tej subkultury. Naprawdę wielbię ten film, chociażby ze względu na miażdżącą puentę. Ale, ale, nie o tym tutaj chyba mowa.


--- Cytuj ---Osobiście podziwiam hipisów za ich odwage "porzucenia" wszystkiego. Byli po prostu ludźmi którym nie odpowiadała rządza władzy i chęć zysku u innych ludzi. Odkryłem też, iż zapoznając się coraz głębiej z ich historią i kulturą zaczynam stwierdzać iż tak naprawdę myśle dość podobnie. Co Wy o nich sądzicie?
--- Koniec cytatu ---

Jest to zjawisko, które występuje na pograniczu wszelkich przemian kulturowych. Romantycy buntowali się przeciwko klasykom, a hipisi przeciwko ówczesnej władzy i obyczajom. Czy robili dobrze? Nie będę się bawił w oceny, gdyż mam niewielkie pojęcie o tamtych czasach. Telewizja, radio, książki, internet - to nie to samo. ÂŻeby zrozumieć, o co tak naprawdę walczyli hipisi, trzeba było przebywać pośród nich. Na to niestety nie mamy już szans... ale, ale, znów pieprzę głupoty.
Hipisi odrzucili większość panujących zasad, do czego mam mieszane uczucia. Nowych ideałów nigdy nie można budować jedynie na krytyce starych, gdyż powstanie coś zupełnie bezwartościowego. I mimo iż doceniam to, o co walczyli przedstawiciele tego ruchu, potrafię dostrzec również pewne minusy. Chociażby wspomniane przez Ciebie, drogi poprzedniku, narkotyki. Głównym mottem hipisów była wolność i równość, ale te używki stanowiły zaprzeczenie ich ideologii. Dlaczego? Ano, dlatego, że w większości byli oni uzależnieni od wszelkiego rodzaju gówna, które znamy pod nazwą narkotyków.
Nie zmienia to jednak faktu, że hipisi byli obrońcami tolerancji, o którą było niezwykle trudno w tamtych czasach. Za to duży plus i jeszcze większe uznanie.

Kristo:
Piszesz to w czasie przeszłym, a tak naprawdę oni nadal są, żyją. Ruch hipisowski nadal jest tylko teraz to jest troszkę inaczej nazwane( Ruch Neohipisowski ). ÂŻadko teraz oblegają i demonstrują( to robią za nich zieloni ^^ ). Teraz walczą o swoje sprawy w inny sposób np. przeciążając serwery wielkich koncernów. Jest to teraz bardziej cywilizowana wersja hipisów, którzy dostosowali się do norm społecznych. Sam dawny ruch hipisów, za bardzo mnie nie interesował nigdy. Wielka walka o nieograniczoną wolność, wolny sex, legalizację narkotyków i ich ideologia nie przemawiają do mnie. Najbardziej mnie bawi w nich ich wizja raju na ziemi, który dla większości( czy nawet dla wszystkich )znajdował się w Indiach. Wielu ludzi tam wyemigrowała w poszukiwaniu własnego szczęścia i wolności. Ich ideały może i są piękne, tak jak komunizmu i anarchii ale to tylko ideały...

Riddle.:

--- Cytuj ---Głównym mottem hipisów była wolność i równość, ale te używki stanowiły zaprzeczenie ich ideologii. Dlaczego? Ano, dlatego, że w większości byli oni uzależnieni od wszelkiego rodzaju gówna, które znamy pod nazwą narkotyków.
--- Koniec cytatu ---

Przyznam się, że również to zauważyłem. Po przemyśleniach doszedłem jednak do wniosku, że jest to Paradoks Hipisa (oczywiście nie ma czegoś takiego, ale fajnie brzmi  ). Jeśli prawdą jest tak jak pisałeś, drogi Reinmarze, że większość hipisów była uzależniona od narkotyków to był to tylko i wyłącznie ich wybór związany z ich "wolnością". Można nazwać to niewolą wolności.  Z tego co mój mózg zdąrzył się też dowiedzieć to brali oni przeważnie narkotyki powodujące halucynacje (LSD, haszysz, róznego rodzaju kwasy itd.) dla "uwolnienia" umysłu, by "poszerzyć" swoje "horyzonty". Co oczywiście nie zmienia faktu, że tak jak i każde inne narkotyki powodują one uzależnienia. Można wtedy jednak wrócić do mojego   Paradoksu Hipisa. Osobiście wątpie by większość z nich była uzależniona. Pewności co do tego oczywiście nie mam i od razu pisze, że również i Ty możesz mieć racje.


Z wyrazami szacunku...

EDIT:


--- Cytuj ---Piszesz to w czasie przeszłym, a tak naprawdę oni nadal są, żyją
--- Koniec cytatu ---
Zgadzam się z Tobą całkowicie, jednak celowo pisałem o nich w czasie przeszłym. Chodziło mi o tych prawdziwych hipisów. Prawdziwych ciałem i duchem. Z identycznymi poglądami i zachowaniami co w latach ich rozkwitu i "narodzenia".

oktoffel:
Ja atez juz kiedyś zauważyłem że hipisi to byli super goście.   Możecie to teraz uznać za dziwne, ale jeżeli w tamtych czasach starczyłoby mi odwagi, a myśle że tak, to ja bym się do nich przyłączył. Ich ideologia do mnie przemawia - wolność, tolerancja, protestowanie przeciw temu czego nie akceptuję, pokój, odrzucenie "tych na górze". Pozatym oni życli jak jedna rodzina. Opuszczali domy rodzinne, ale szli do innej rodziny. Tam było miejsce na rozwijania siebie i roziwjanie wartości. Tam nie było zgiełku codziennego świata, pogoni za karierą, wojny itp. Oni żyli jakby oderwani od wszystkiego.
Co do narkotyków - Bob Marley jarał bo uważał ze to otwiera jego umysł na lepsze poznanie świata i szersze rozumowanie. I ja sie z nim zgodzę. Bo jakby nie było wtedy pojmujesz świat inaczej jak jesteś w "innym stanie". Jednak duża częśc hipppisów przesadziła. Stracili wolność.
Co do rozwiązłosci seksualnej. Nie jestem kompletnie za nią, ale na przykład nie zgadzam się też z Kosciołem że można dopiero po ślubie. Nie rozumiem tego, jak kogoś kocham to z nią idę, to jest normalna przyjemność podarowana nam przez Boga i czemu czekać na po ślubie?
Ale taka kompletna rozwiżałość też jest zła. Prowadzi do "zezwierzęcenia"

Gdy myślę o hippisach to przypomina mi sie film " żandarm na emeryturze"   tam byli hipisi. W ich siedzibei wszyscy siedzieli szczęśliwi, ujarani i powtarzali sobie: "Je t'aime" ( kocham cię )

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej