Tereny Valfden > Dział Wypraw
I zadanie ALculusMorii
Boba Fett:
- Znalazłeś ją! - krzyknął chłopiec.
- Tak, choć miałem pewne problemy - odparł zmęczony łowca nagród.
- Dziękuję panu... - dziecko nadal miało smutną minę, co Alculus od razu zobaczył.
- Co się stało? - spytał kładąc zwierze na ziemi.
- Moja ciocia zniknęła. Podobno to znowu te bestie.
Samotny ÂŁowca pogłaskał go po głowie po czym udał się do Ferlinda. Gdy go ujrzał, wydawało mu się, że ten jest już w granicach szaleństwa. Gdy farmer ujrzał łowcę, podbiegł do niego i padł na kolana.
- Błagam! Pomóż mojej siostrze! Te stwory ciągle tu przychodzą, a teraz porwały i ją!
- Jak to? Przecież niedawno wybiłem całe gniazdo. - Alulus był trochę zdziowiony.
- Najwyraźniej mają jeszcze jedno gniazdo, gdzieś na wschód. Proszę, uratuj ją!
ÂŁowca nagród westchnął, kiwnął głową, poprawił swój hełm i odpowiedział:
- Zobaczę, co da się zrobić. Jednak niczego nie obiecuję.
- Dziękuję Ci, panie.
Alulus po chwili udał się w kierunku wskazanym przez chłopa i po czasie znikł w gęstym lesie.
Devristus Morii:
Idąc przez krzaki we wskazanym kierunku , myślałem tylko:
- " Tyle roboty za marne 22 zł". Idąc dalej wpdałem na trop. Na ziemi były świeże plamy krwii.
- " Siostra Ferlinda jest w niebezpieczeństwie" - pomyślał Alculus i pobiegł tropem z nadludzką szybkością.
Wpadł na małą polanę , otocząną od góry skałą nie mającą żadnej groty i od południa gęstymi krzkami.
Dobre miejsce jak na gniazdo - mruknął , po czym wdrapał się na drzewo i poszedł spać.
Obudził go pisk. Alculus poderwał się i zaczął się rozglądac. Widok był przerażający.
10 polnych besti niosło ofiarę , którą była siostra Ferlinad swej drugiej królowe.
Alculus wiedział , ze jeśli szybko nie zadziałą będzie miał na sumieniu śmierć tej kobiety.
Atra oras mino Adanos trak - krzyknął i pomarańczowa kula energii poleciała ku królowej. Ta chyba była słabsza , gdyż odrazu zginęła. Alculus uśmiechnął sie , ale chwile potem było mu smutno. Z lasu nadciągała " kawaleria " polnych besti. Teraz miał przed sobą 20 " insetktów". Używajc telepatii rozkazał kobiecie uciekac na drzewo. Sam myślał jak tu zabić wszystkie bestie i zniszczyć jaja.
- Muszę skupić większa energię na czarze - pomyśła. Skupił się. Czył przepływającą prze neigo energię.
Adra niri kras Adanos kres - krzyknłą Alculus , a czerwona kula energii powędrowała i stworzyłą 5 demonów. AlculusMorii był zbyt zmęczony aby walczyć. Widział jak " insetkty " padają trupami. W końcu nie pozostał ani 1 " insekt".
- Dziekuję panu - usłyszał z tyły łowca. Mag odwrócił się. Zobaczył kobietę z mocnym drągiem , którym rozwalała po koleji wszystkie jaja. Gdy jej praca się skończyła , Alculus rzekł:
- To możemy już wracać na farmy?
- Oczywiście - odparał siostra Ferlinad.
po długiej podróży prze las, dotarli do domu Ferlinda.
Boba Fett:
Gdy siostra farmera ujrzała swojego brata, biegiem rzuciała się przed siebie, by chwilę potem zawisnąć na jego szyi. Gdy już przestali się ściskać, Ferlind podszedł do wykończonego łowcy nagród. Nagle podbiegło do nich dziecko, które okazało się synem farmera, którego uprzednio Alculus spotkał podczas szukania gniazda Polnych Bestii.
- Mathew opowiedział mi o Twoim szlachetnym geście. Pomogłeś nam, i to bardzo. Najpierw pozbyłeś się gniazda tych stworów, potem uratowałeś jedną z owiec, następnie uwolniłeś ze szponów tych bestii mą siostrę, a przy tym zniszczyłeś jeszcze jedno ich siedlisko. Ja, jak i cała nasza farma, jesteśmy Ci dozgonnie wdzięczni. Oto Twoje 22 sztuki złota. Prócz tego za Twe zasługi farmerzy chcą Ci dać jeszcze trochę mięsa (10 sztuk), które nam zostało w spiżarniach. Jeszcze raz dziękujęmy.
Samotny ÂŁowca kiwnął głową, odebrał zapłatę (w złocie jak i mięsie) po czym ruszył w drogę powrotną - do Ombros, a być może do Twierdzy na Wyspie Wulkanicznej.
Temat do zamknięcia. Zadanie zostało wykonane.
Nawigacja
Idź do wersji pełnej