Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Tyrr i jego pieniądze
Hagmar:
Góral pękł, gdy dotarło do niego o co chodzi szybko przekalkulował że Ingmar i jego obietnice są chuja warte a on ceni swe życie. Po za tym ktoś trzymał mu nóż przy brzuchu.
- Gadaj! Ryknął Hagmar, dociskając nóż niezbyt mocno ale jednak, by gnojek poczuł że opór jest bezcelowy.
- Magazyn trzynaście... wynajął magazyn... tam siedzimy... o jakie wam kurwa pieniądze chodzi! Kruk wbił nóż przebijając skórę na pół centymetra, powiercił trochę nożem a cel zawył, jeszcze kilka minut udawał że nic nie wie. Okazało się że wie. Ingmar oddał wszystko do banku, prawie wszystko, włamał się do magazynu jakiegoś krasnoluda i tam postanowił do Veris przeczekać, nie był świadom pościgu. Wiedząc co chciał Kruk dobił bandziora, zostawiając trupa w zaułku. Wytarł nóż i wyszli na plac.
- To teraz znajdźmy ten magazyn.
Rengar:
-No tak... - odpowiedział Watu zażenowany że Hag załatwił cała sprawę sam. -Zapewne wiesz gdzie są magazyny ?
Hagmar:
- Zaskocze cie, są w porcie.
Rengar:
-No to jak powiesz jeszcze że wszystkich są ponumerowane to będziemy mieć z głowy szukanie rzucił Watu idąc w stronę portu. Mimo że miał słabą orientację to nawet on wiedział gdzie się znajduje.
Hagmar:
- Są.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej