Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Echa przeszłości III - Arsil
Melkior Tacticus:
- Nieee. Ale właściwie można. Ale nie bezpośrednio. Znaczy nie zrozumcie mnie źle. Valfden nie chce wojny, to tylko takie dywagacje. Ale by zatrzymać ich ekspansje można wykorzystać plemiona z Ignis Terra. Dlatego wizyta w Derim jest mile widziana. Bo jest jeszcze Biała Horda która zagraża wszystkim. Największe plemie Spalonych Ziem.
Nawaar:
- Tak jeszcze brakuję nam konfliktu zbrojnego, gdy na Valfden źle się dzieje. Dzikie wampiry, łupieżcy, piraci i pewnie jeszcze inne dziadostwo niszczy nas od środka to jeszcze wojna z jaszczuroludźmi. Trzeba pewne sprawy załatwić po kolei, bo jak tak dalej będzie to nie wróżę temu wszystkiemu zbyt dobrze.
Wyraził swoje zaniepokojenie dotyczące ewentualnych planów ataku, ale on był tylko zwykłym obywatelem i jego zdanie w takich sprawach nic nie znaczyło, ale na szczęście to nie jest preludium do czegokolwiek póki co.
Melkior Tacticus:
- Łupieżcy dostali taki łomot że odpuścili. Piraci, no nie nazwałbym ich zagrożeniem. Raczej natrętną muchą. A wampiry... no są i będą Nawaar. Za sto lat nikt z tym nic nie zrobi, to już element lokalnego folkloru cholera.
Euthnoelfhijnd:
- A gdyby tak napuścić centaury i driady z Vrih na Ghuruk? - zastanawiał się dalej Warcisław.
Melkior Tacticus:
- Przecież one morza na oczy nie widziały. No Warcisław, obudź się. One nie wiedzą nawet o istnieniu Ghuruk. Nie, nie. Nue będę wykorzystywał nieświadomych ustot do polityki. Ja szanuje takie istoty.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej