Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Echa przeszłości III - Arsil

<< < (10/109) > >>

Shandris:
Bystre ucho elfki usłyszało większość, rozmowy prowadzonej przez Melkiora i paru innych towarzyszy. Postanowiła włączyć się do niej w tym momencie.
-Byłam razem z resztą w trakcie eksploracji na Vrih. Spotkaliśmy tam grupę centaurów. Ci byli dość specyficzni bo w biało czarne pasy. Mało byśmy ich nie ustrzelili słysząc wcześniejsze opowieści ale na szczęście tak się nie stało. Jak się okazuje to dwie grupy dzikich, tacy którzy są w stanie normalnie rozmawiać z nami na dany temat i drudzy, którzy nie mają zielonego pojęcia o tym.

Nawaar:
- Nie koniecznie chcę. Odpowiedział brodaczowi. - Na razie rzucamy pomysłami, któryś może podpasuje wszystkim, ale skoro są dwie grupy. To może trzeba, by popytać z wodzem centaurów, którzy są skłonni do rozmowy z nami. Zapewne znają jakieś sposoby na komunikacje pomiędzy sobą w końcu, pochodzą z jednego szczepu. Tutaj nawiązał do słów elfki.

Shandris:
-To akurat kiepski pomysł. Centaury, które spotkaliśmy wspomniały, że nawet one nie są w stanie dogadać się z dzikimi braćmi i tamci praktycznie nikogo nie słuchają. Wyjątkowo trudny przypadek, ale stanowią zagrożenie wyłącznie na terenie "swoich" ziem. Podejrzewam, że dalej się nie zapuszczają. Podobnie jak na Valfden raczej nie widujecie ich poza północnymi regionami.

Euthnoelfhijnd:
- To, co mówicie, jest bardzo interesujące. - wtrącił się Warcisław. Moim zdaniem, z powodu braku zdolności do podejmowania jakichkolwiek rozmów przez część mieszkańców północnych lasów Vrih, konieczne jest jakieś odgrodzenie owej autonomii. Być może należałoby nawiązać kontakt z tą częścią centaurów, która chce rozmawiać, aby wspólnie z nimi opracować plan budowy jakiejś granicy, której pilnowałyby wspólnie odpowiednie służby Vrih (potem Valfden) z umiarkowanymi centaurami. Bezpieczeństwo pozostałych ziem byłoby w pełni gwarantowane, tereny autonomii byłyby pilnowane przez jej mieszkańców z poszanowaniem ich odrębności kulturowej i etnicznej, a aneksja Vrih przebiegłaby bez niekontrolowanych zakłóceń. - dodał po chwili.

Kazmir MacBrewmann:
- Ale te driady nawet nie pozwolą podejć centaurom. Ba one nawet nie ogarną że chcemy dobrze. Zaczną strzelać widząc wzrost wrogów na granicy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej