Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Echa przeszłości III - Arsil
Narrator:
Mauren wszedł.
- Witam, jestem Selim Harim. Jestem urzędnikiem, ktoś z waszej załogi powiadomił nas gdy tylko przybiliście że przewozicie uratowanych naszych poddanych. Oraz varrokańskich jeńców. Którzy napadli i nasze ziemie. Macie ich wydać.
Nawaar:
Nawaar przemówił jako pierwszy, bo i tak miał wypuścić maurenów, ale teraz i orkami będzie musiał się zająć.
- Proszę za mną i tak miałem wypuścić naszych braci, przy okazji możemy wziąć też i orków, bo rozumiem, że mamy ich oddać?
W pierwszej kolejności miał nie pytać się elfa, o pozwolenie z drugiej jednak nie chciał mieć po powrocie sprawy w sądzie, którą założyłby sam sędzia z nim to nie wiadomo jak ostatnio jest a trochę usłyszał na jego temat wieści. Trzeba przyznać, że sytuacja na okręcie nie była zbyt ciekawa, ale cóż zaraz będzie mógł wyjść i przejść się po stolicy, żeby sprawdzić czy rzeczywiście na niego polują.
Melkior Tacticus:
- Warcisławie? Skoro sami ich chcą, to chyba możemy ich wydać.
Euthnoelfhijnd:
- Tego nie załatwia się w taki sposób. Orkowie będący na naszym statku zostali zatrzymani przez nas w związku z atakiem na okręt Królestwa Valfden, a konkretniej obywatela tego Królestwa, a zatem podlegają w pierwszej kolejności jurysdykcji Królestwa Valfden. Ma to również znaczenie przez ten pryzmat, że ich zatrzymanie nastąpiło na morzu, gdzie byliśmy pierwszą władzą, która była w stanie wyegzekwować stosowanie norm prawa morskiego. Jeżeli Maurenowie chcą, aby wydać im orków, mogą złożyć wniosek o ekstradycję, który będzie podlegał rozpoznaniu przez Sąd Valfden.
Narrator:
- Ale byliście na naszych wodach. Co to jest w ogóle "Prawo Morskie"? Czyje? Wasze. Jesteście goścmi Sułtana będąc na jego wodach i ziemiach. I Sułtan nie prosi was o zgodę na zabranie orków. Po prostu macie ich wydać zgodnie z Jego wolą, bo ona jest Prawem. Odparł Selim.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej