Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Echa przeszłości III - Arsil
Nawaar:
Przemówił towarzysza do rozsądku, ale to już coś! W tej wyprawie Kazmira wiele mogło pójść nie tak i skończyć się tragicznie, bo nawet i śmiercią.
- Przykro mi Kazmir, ale tak może być lepiej. Dużo byście zaryzykowali a moglibyście, o wiele więcej stracić. Mimo to szkoda, że nie miałem okazji zobaczyć trochę waszych ziem.
Ostatnie słowa wypowiedział z lekkim żalem.
Kazmir MacBrewmann:
- Innym razem. Zawsze możesz wpaść do Ekkerund. Prawie to samo. Ehh, to teraz Ketofa? W sumie po co?
Melkior Tacticus:
- Tak, mówiłem że szukam plemienia związanego z Łowcami Głów. I informacji o Fetcie. Fećcie... Nie wiem jak się odmienia nazwisko Fett. Najlepszy Samotny Łowca swych czasów, wiem że oni wciąż istnieją mimo upadku Aldaaru, ich państwa. Chodźmy pod pokład. Poszli i zasiedli przy ławie. - Fett szukał mojego ojca od upadku Mgły, ale nigdy się nie spotkali. Być może Fett wiedział coś o Torreno. Coś co pomoże go pokonać bez konieczności podróży na pierdolony księżyc. Od tego co się dowiem od turdnaszan zależy czy po Varrok wrócimy od razu na Valfden, czy nie.
Mirzak aep Rothgar:
- Zaraz, jesteśmy na morzu już kilka tygodni, a ty mówisz że po Varrok ewentualnie chcesz płynąć na Doral? To nie sądzisz że trochę za dużo? Mirzak po prostu obawiał się że z tej wyprawy przywiezie tylko zwykłą - sporą ale jednak - pensję. - Nie mówię że to źle, bo zarobimy więcej. Ale to...
Nawaar:
Mauren ruszył za resztą pod pokład, by wyjawić informacje. Widocznie nie do końca ufał załodze okrętu albo chciał nadać wszystkiemu aurę tajemniczości. Nawaar wysłuchał co elf ma dopowiedzenia i już wiedział, że nie odwiedzi swoich stron no cóż krasnoludowi też się nie udało.
- Czyli teraz będziemy uganiać się za człowiekiem legendą, ba teraz to pewnie starcem, który nie wiadomo czy żyje, lecz tego mamy się dopiero dowiedzieć. Z drugiej strony te obietnice, że zobaczymy swoje rodzinne strony były tylko podpuchą? Nieźle pogrywasz elfie. Jestem ciekaw jak to się skończy i wiec, że jestem gotów dalej podążać, bo nie mam wyjścia, tylko następnym razem nie kłam nam tak wyjdzie nam wszystkim na dobre.
Ciemnoskóry miał prawo mieć żal, bo również miał swoje sprawy do załatwienia u siebie, ale cóż najpierw będzie musiał sam dorobić się okrętu w takim wypadku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej