Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Echa przeszłości III - Arsil
Euthnoelfhijnd:
- No po tej ostatniej wymianie zdań i gestów, to myślę, że będziesz noszony na rękach, a Valfden razem z Tobą. Każdy szanuje tradycyjną ochronę czci niewiasty i swojej, aczkolwiek nie każdy przyzna się do tego głośno. - powiedział z uśmiechem Warcisław do Melkiora, gdy weszli do karocy.
- A w ogóle gratuluję dobrych wieści. - dodał po chwili, z jeszcze szerszym uśmiechem.
Melkior Tacticus:
- Dziękuję, no przyznam może mnie poniosło. Ale nawet na Valfden takie pytania uchodzą za niegodne. No ale Goniec Valfdeński ma wyższy poziom niż to co oni tu nazywają gazetą. Wiesz, nikt nie musi mnie kochać. Gdy przejąłem gminę Kallar pojechałem do wsi Mirty. Zastałem ją skorumpowaną i opanowaną przez gang Szczurów, skończyło się na egzekucji bo za nic nie chcieli się poddać. Też mnie tam specjalnie nie kochają, ale szanują. A to chyba ważniejsze.
Nawaar:
Mauren był zmieszany tym wszystkim, ale nie puścił pary z ust. Wolał się w to nie mieszać zwłaszcza kiedy jeden z pismaków został wrzucony do morza. Plota rozniesie się niczym pożar lasu, że szlachta Valfden to niewychowane gbury albo gorzej, bo to również będzie uderzać w majestat króla, który nadaje tytuły. Nawaar będzie z ciekawością obserwował kolejne poczynania Elfa i jego kompani na tym punkcie. No w każdym razie wsiedli wszyscy do karocy, gdzie przy okazji dowiedzieli się o radosnej nowinie.
- Również masz moje gratulację, ale moim skromnym zdaniem miłość poddanych jak i szacunek są na równym miejscu. Obywatele lub mieszkańcy, którzy kochają swego pana są znacznie bardziej wierniejsi niż może się zdawać na pierwszy rzut oka.
Dodał swoje pięć groszy do rozmowy.
Melkior Tacticus:
- Dziękuję, wiecie. Gdy Anna dowie się o zajściu w porcie jestem pewien że karze zamknąć Kuryera, bo jak sama mówiła ma dość tego szmatławca. Głównie za to co wypisywali po śmierci króla Ulricha. Po drugie, Kuryer to kapitał Ilusmirski w 51% więc sami sobie dopowiedzcie reszte. Moja siostra już coś na to poradzi.
Nawaar:
- Rozumiem obcy kapitał, obce siły, ale na nas pewnie też tak mogą patrzeć miejscowi, także też trzeba uważać, żeby na nas nikogo nie nasłali. Tak jak było ostatnio na wizycie tutaj.
Zrobił pewne spostrzeżenia dotyczące tematu, bo jako obserwator z boku mógł dostrzec więcej nie podchodząc do sprawy zbyt emocjonalnie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej