Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Idę po Was
Melkior Tacticus:
- To ich główny obóz? Wskoczył na koń jak j reszta.
Isentor:
- Tego nie wiemy Melkiorze. To z pewnością ich główne obozowisko na moich ziemiach. Nie chcę ich tutaj.
Melkior Tacticus:
- Zgodnie z prawem nie mogę wydać rozkazu strzelania do nich na mych ziemiach, bo uwierz też bym ich nie chciał. A w sumie... czemu nie poprosić Draga o pomoc w walce z tymi terrorystami? Gdybym miał więcej czasu dałbym ci nawt pół mojej organizacji.
Isentor:
- Jeśli wmiesza się w to korona trzeba będzie wypisywać dekrety, o naszych działaniach dowie się więcej niż jedna osoba. Nie wiemy ilu szpiegów z inkwizycji jest wśród urzędników. Lepiej tego uniknąć. Poza tym korona nie może podpisywać się pod mordem. To są moje ziemie i mogę z nimi walczyć jak żywnie mi się podoba. Jeśli wiemy o tym wyłącznie my, tym lepiej.
Po długiej wędrówce pod osnową nocy grupa dotarła do karczmy pod trzema sierpami. Kilkaset metrów od traktu czekał na Was Zygi Łapa.
Melkior Tacticus:
- Jak oczko Zygi? Mam nadzieję że ból nie daje ci żyć i zapomnieć. Powiedział udając zainteresowanie jego losem. W istocie giwno go obchodził los Zygiego.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej