Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Jeden człowiek - dwie krainy
Miyashi:
-W moim przypadku ciężko mówić o przyjaciołach. Większość to raczej znajomi poznani na prędko. Ale nie dziwie się im. W końcu jest takim obywatelem Valfden jak każdy inny, a każdego obywatela przecież nie znasz i raczej się nim nie interesujesz.
Domenik aep Zirgin:
- Owszem. Ba! Niektórych znam i sie właśnie dlatego nimi nie nie interesuje. Czasami jednak wypatrze kogoś aartego uwagi czy wsparcia. Acz... więcej ludzi wypierdoliłem za drzwi niż przyjąłem.
Miyashi:
-Rodziny się nie wybiera, ale przyjaciół już jak najbardziej. Nie ma sensu otaczać się ludźmi, którzy nas nie rozumieją albo nie podzielają podobnych idei. Mężczyzna powoli walczył z zamówionym mięsem. Zgłodniał po tych wszystkich przygodach, więc walka ta szła mu całkiem nieźle.
Domenik aep Zirgin:
- Albo są głupi po prostu... prawda.
Miyashi:
-Miło spotkać tu kogoś niekompletnie obcego, kogoś z Valfden. Zawsze to jakieś towarzystwo, przy którym nie trzeba się obawiać mocno. A jak człowiek gdzieś pierwszy raz to nawet nie wie czego się spodziewać. Wiadomo, że sam z Valfden nie pochodzę, to jednak ludziom z wyspy jakoś bardziej ufam.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej