Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Potrzymaj mi piwo - Czyli samobójcza zapewne misja na Ignis Terra
Kazmir MacBrewmann:
- No ja kurwa przepraszam pana hrabiego... Skłonił się teatralnie draconowi - Rusz dupe i przynieś to piwo. Wszedł na dziobowy kasztel i obserwował morze. Skaranie boskie z taką załogą kurwa mać.
Torstein Lothbrok:
Torstein niechętnie zrobił, co miał zrobić.
Kazmir MacBrewmann:
Kazmir przyniósł kufle, rozlał złocisty niczym płynne złoto płyn i rozdał załodze. - No, to za pomyślność tej wyprawy. Wzniósł toast wychylając kufel. Zostawił łyczka papudze.
Egbert:
Egbert z zasady nie pił w pracy, dlatego gdy Kazmir rozlewał alkohol powstrzymał go gestem przed nalaniem mu pełnego kufla. Dostał więc piwa co najwyżej na jeden toast. -I na pohybel skurwysynom.- Powiedział łapczywie wypijając swojego skromnego łyka.
-Widzę, że twoje piwo cieszy się zasłużoną sławą.
Kazmir MacBrewmann:
- No ba, lata spędzone na Valfden i doświadczenie nabyte w Kruczym Bractwie - niech mój pluton poczywa w pokoju - nauczyły mnie jak się robi alkohol. Polał sobie drugi kufel na wspomnienie o towarzyszach z którymi go wysłano na Valfden z rozkazami dla XVI Komturii. Z dwunastu ludzi przeżyła czwórka, troje zdezerterowało a na wyspę dotarł tylko Kazmir. Pozbawiony broni, z skromnym mieszkiem i listem ukrytym w podeszwie. Na marne.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej