Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Zawód szpieg
Nawaar:
Nawaar wszedł do środka, po otrzymaniu zgody od właściciela. - Dzień dobry. Mam za zadanie ochraniać pana oraz gości. Powiedział czemu, nęka gospodarza jednocześnie rozglądając się po pomieszczeniu. Mauren raczej nie spodziewał się jakiejkolwiek konwersacji z panem Cupone, także zaraz będzie czynił swoją powinność, by jakoś zapulsować u zleceniodawcy, który może mu zaufa i zdradzi jeszcze parę sekretów dotyczące jego osoby jak i Torreno czy innych możnych wyspy.
Melkior Tacticus:
- Dobrze. Spotkane będzie wieczorem o 20. Możesz odejść.
Nawaar:
Spotkanie ma się odbyć dopiero wieczorem do tego czasu będzie musiał, poszukać sobie zajęcia. W takim miejscu nie powinien się nudzić, bo zawsze będzie co do zrobienia a nawet węszenia. - Rozumiem. Do widzenia. Wyszedł, zamykając za sobą drzwi. Ciemnoskóry zatem poszedł, pozwiedzać sobie rezydencje, także na początek zszedł ze schodów, popatrzeć sobie po układzie pomieszczeń.
Melkior Tacticus:
Z tym nie było problemu, na dlle był salon, gabinety, jadalnia, kuchnia i biblioteka. potem trafiłeś na odprawę ochrony gdzie dostałeś naszywkę z herbem łowców, czaszką słonia czy tam mamuta. Szef ochrony Harlan był spokojnym gościem po 50-tce. Odprawa jak odprawa. Poznałeś liczbę i nazwiska gości. A potem padła informacja że po jutrze opuszczają Vrih.
Nawaar:
Ciemnoskóry popatrzył sobie po pokojach, nie wzbudzając niczyich podejrzeń, bo mógł śmiało sobie sprawdzić rozstaw okien oraz, z których miejsc mógł nadejść potencjalny atak i wejście wroga. W sumie to może mu się przydać na późniejsze misje albo dać podpowiedź jakiemuś doświadczonemu krukowi. Teraz jednak nastała pora odprawę przed ważnym zadaniem. Dowódca Harlan wyznaczył każdemu cele, którymi mają się obligatoryjnie zająć, by niczego nie spartolić do tego Nawaar otrzymał naszywkę łowców mimo, że nie należy do ich ekipy, ale znak rozpoznawalny musi być, że jest na usługach Cupone. Melkior na pewno będzie tym zainteresowany, więc mauren potraktował to jako kolejną wskazówkę, ale najważniejsze było, że wkrótce opuszczają wyspę. Dom bez ochrony będzie zdecydowanie łatwiejszy do zinfiltrowania, gdy nikt nie będzie się kręcił, także wszyscy byli zwarci i gotowi. Wystarczyło tylko poczekać na gości, by wszystko miało się zacząć, oby szczęśliwie się skończyło!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej