Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
To robota dla anioła!
Marduk Draven:
- Następna.
Narrator:
- To była osatnia. Oko jest twoje, zniszcz je jak byłbyś tak miły. Wskazał ołtarz.
Marduk Draven:
Nie wiadomo jak sfinks wskazał ołtarz. Marduk skierował się w jego stronę. Zanim miał zamiar przejść do rozwalania, przyjrzał się uważnie artefaktowi. Temu czym dokładnie był, barwie, bogatości. Może resztki uda się zachować i spieniężyć...
Narrator:
Był to amulet z mosiądzu. Z czarnym oczkiem z szkła prawdopodobnie. Czuć było od niego magię.
Marduk Draven:
Marduk dobył młota. Ujął go oburącz, po czym wziął spory zamach, zataczając orężem łuk za głowę. Uderzył. Silnie. Mocno. Potężnie. Żelazny obuch młota rąbnął w ołtarz oraz amulet. Huknęło od uderzenia metalem o kamień. Zadzwonił mosiądz. Potłukło się szkło. Amulet przestał istnieć.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej