Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
To robota dla anioła!
Narrator:
Był to stalowy i srebrny miecz, człowiek miał rude włosy i na szyi amulet w kształcie głowy wiewiórki.
Marduk Draven:
Amator. Świeć mu Zartacie nad głupią duszą. Pomyślał Draven. Rozejrzał się. Żeby pozbyć się problemu, musiał dostać się do źródła - tuneli dracońskich. Rozglądał się tak w ich poszukiwaniu, a gdy je odnalazł, podszedł i zebrałw sobie magiczną moc.
- Anosh - zainkantował cicho, po czym dotknął piersi. Wkrótce przez jego żyły popłynie magiczna moc, znacznie potężniejsza niż płynąca obecnie. Ostrożnie zszedł na dół, gotów bronić się.
//Jest tam ciemno?
Narrator:
Ciemno jak w dupie trolla. Sam tunel nie należy do fantazyjnych rzeczy. poza długimi, pustymi, surowymi ścianami z pochodniami (zgaszonymi) nie widać tutaj zdobień ani ciekawych rzeczy. Możesz iś prosto lub do tyłu.
Marduk Draven:
Było ciemno. Na to było oczywiście odpowiednie remedium. Marduk zebrał moc magiczną, jaką opanował przez długi i ciężki trening i skierował jej cząstkę w dłoń.
– Elisash - wyszeptał zaklęcie. W jego ręce narodziła się kula światła, którą następnie telekinezą uniósł nad głowę, tak, aby nie przeszkadzała. Udał się prosto, naprzód, dobywając przy tym miecza.
//Jak szerokie są te tunele?
Narrator:
Tunel szeroki był na 2.5 metra. A dłuuuugi jak dzień bez modlitwy do Zartata. Zwieńczeniem tunelu jest kilka sarkofagów wbudowanych w ściany, w których złożone są rozczłonkowane ciała wampirzych dygnitarzy z sprzed tysięcy lat. Zamknięte Ale czy na pewno? Policzyłeś sarkofagi. 13. 12 z nich zaczęło się otwierać.
Pomieszczenie 10x10 metrów z rozwidleniem lewo prawo i drogą na przód
12x https://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Szkielet brak broni
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej