Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Wkurwiony mag

<< < (12/20) > >>

Isentor:
Isentor podszedł do schodów prowadzących do piwnicy. Wychylił się, żeby zajrzeć zza winkla, bełt świsnął mu koło twarzy. Cofnął się o krok. Mag skupił się i stworzył widmo. Byt zmaterializował się tuż obok niego, wpatrywał się w stwórcę swoimi czerwonymi ślepiami. - Zabij - rzekł krótko. Widmo rozpłynęło się w powietrzu korzystając ze swych umiejętności niewidzialności. Pojawiło się już w piwnicy, w jej dalekiej części za inkwizytorami, którzy chowali się za barykadą ze stołów. Widmo opętało jednego z nich. Inkwizytor wyciągnął przed siebie kuszę, wycelował w kompana stojącego pół metra obok i wystrzelił. Bełt przeszył jego pierś. Zdezorientowani inkwizytorzy rozglądali się, patrzyli po sobie. Nie byli do końca pewni do kogo mają mierzyć z broni.

https://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Widmo

Melkior Tacticus:
Melkior dobrze wiedział by nawet nie myśleć o zajrzeniu tam. Widmo... co oni mu zrobią? Zakładając że mają te same wyposażenie to nic. Wielcy łowcy magów kurwa mać. Banda amatorów. Czekał w napięciu na tych z góry.

Torstein Lothbrok:
Torstein także oczekiwał, dość blisko Melkiora. Załadował kuszę. Co prawda to tylko jeden bełt, ale starczy. I tak dracon wolał walkę w zwarciu. Mięso rozszarpywane jego szponami dawało tak dobre uczucie...

Isentor:
Isentor chwycił oburącz kostur, zaczął schodzić w dół stopni do piwnicy. Obok niego materializowały się kolejne widma. Sześć sług szybowało wokół swojego pana czekając na rozkaz. Inkwizytorzy na dole byli przestraszeni. Nie byli pewni co zmusiło jednego z nich do zabicia kompana. Trzymali mordercę na muszce. Pytali go dlaczego to zrobił. Nie otrzymali żadnej odpowiedzi. Widma wyczuwały strach wypełniający pomieszczenie. - Już dobrze - rzekł Isentor. - Podano do stołu. Widma w mgnieniu oka zniknęły. Opętany inkwizytor przyłożył sobie kuszę do brody. Bez mrugnięcia okiem nacisnął na spust. Bełt przebił jego czaszkę na wylot wbijając się w sufit. Inkwizytor osunął się na podłogę. Nadal miał otwarte oczy, wpatrywał się martwym wzrokiem w towarzyszy. Inkwizytorzy spanikowali, sześciu z nich zostało opętanych przez kolejne widma. Wycelowali w 5 towarzyszy. Oddali strzał. 5 inkwizytorów padło. Opętana szósta sięgnęła po bełt, naciągnęła kuszę, odwrócili broń przykładając ją do brody. Nacisnęli na spust. Isentor zszedł do piwnicy. Rozejrzał się po pomieszczeniu. Podszedł do stołu. Wziął kubek i dzbanek. Nalał sobie wina do kubka. Resztę wylał na zwłoki jednego z inkwizytorów. Napił się wina. - Wasze zdrowie.


//dostępne inkantacje: 6 +1 magia śmierci
- 1, -6

//inkwizytor łowca x0

Narrator:

Odgłos blachy wzmógł się. Ze schodów z piętra zeszło czterech zbrojnych z inkwizycji, tuż a nimi w drugiej linii skrywało się czterech łowców. Za nimi szli kolejny zbrojni, za nimi łowcy. Szyk był na tyle długi, że kończył się na piętrze. Zbrojni szli skryci za tarczami z mieczami wyciągniętymi przed siebie w formie szpicu. Łowcy z nabitymi kuszami oczekiwali sposobności do oddania strzału.

Inkwizytor Zbrojny x12
Inkwizytor - łowca x12

https://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Inkwizytor_-_%C5%82owca
https://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Inkwizytor_Zbrojny

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej