Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rodzina, obowiązek, honor II - Krew i Piach
Melkior Tacticus:
Kilka dni później. Pod celą znalazła się Renfri.
- No no no, dzięki za fatyge Mohamed. Szkoda tylko że masz pasożyta, i trzeba będzie go w Bastardo potrzymać aż znajdziemy specjaliste. A mamy fajny sprzęt dla wampirów, ponoć demony też lubią srebro. Otworzyła cele. - Twoje ubranie jest w skrzyni za mną, broń na statku.
Mohamed Khaled:
- Skoro mus, to mus. Zostanę wyprowadzony normalnie, czy w kajdanach?
Melkior Tacticus:
- W kajdankach, i jabłkiem w pysku i srebrnym kołkiem w dupie. Te dwa ostatnie to pomysł Yarpena. Ale go sobie daruje. Ubieraj się.
Mohamed Khaled:
Przyodział swoje ciuchy w szybkim tempie i wystawił ręce w stronę Renfri.
- Czyń swoją powinność
Melkior Tacticus:
Skuła cię kajdankami z futrem wielbłąda barwionym na czerwono. No innych widocznie nie miała po ostatniej nocy z ojcem maurena, i Arlenem Elfka zaprowadziła Mohameda i wpakowała do okrętowego brygu.
- Powiedz mi, po co to w tobie siedzi? Nie może wyjść skoro wie że go egzorcysta wyciągnie?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej