– No możliwe, nawet bardzo, że podobni do tego, z czym walczyłaś. Chyba – odrzekł. – I wiesz, Patty, są źli. Tak no bardzo źli. A my chyba ze złem walczymy – odrzekł.
Gdy Patty wypchnęła ludzi, Marduk popatrzył na nią, potem na drzwi i znów na nią. Szczęka prawie opadła mu ze zdziwienia na podłogę.