Nawaar zakończył swoje walki tak samo jak reszta drużyny, także znów poczuł się nieco komfortowo. Ciemnoskóry pozbierał swoje bronie, które oczyścił. Włócznię, która została przy stercie kości, również podniósł zaś samą stertę, kopnął. Dźwięk porozrzucanych kości, wypełnił korytarz w ten sposób, chciał się upewnić, że nie ożywią się drugi raz! Teraz ładując kuszę, bo cholera wie co jeszcze może wyjść, podszedł do króla czekając na rozkazy. - Mamy sprawdzić pomieszczenia? Zapytał, bo w końcu teraz to władca dowodził, a nie chciał wyjść przed szereg.