Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Pamięć stali

(1/6) > >>

Patty:
Nazwa wyprawy: Pamięć stali
Prowadzący wyprawę: Arivel
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Pozwolenie prowadzącego
Uczestnicy wyprawy: Patricia Morii, Samir


Czując że jesień powoli ma się ku końcowi i bliżej już do zimy, anielica opatuliła się ciaśniej swoim wełnianym płaszczem, chroniąc się przed zimnym wiatrem. Stała w pobliżu głównej bramy miasta Atusel, lokując się nieco na uboczu. Koń, wierny bojowy rumak Bractwa stał już bezpieczny w stajni, gdzie lokalni słudzy zajmowali się jego potrzebami. Patty zaś czekała spokojnie, oparta o ścianę domostwa, na swojego towarzysza. Samir konia nie miał, toteż mógł się nieco spóźnić, ale kobieta była pewna że wkrótce przybędzie.

Samir:
W czasie gdy anielica cierpliwie oczekiwała na jego przybycie Samir dojeżdżał właśnie do Atusel, wygodnie rozłożony na tyle kupieckiego wozu. Uczciwi ludzie zabrali go z drogi i pozwoli się nawet wyciągnąć na skrzyniach, przyjemność z której mauren skrzętnie skorzystał. Nieczęsto miał do dyspozycji niemal cały wóz tylko dla siebie. Z pewnością było to lepsze niż maszerowanie lub jazda konno.
Gdy tylko przejechali przez bramę Samir podziękował uprzejmie kupieckiej parze i zeskoczył z wozu, rozglądając się za anielicą. Odnalazł ją po chwili, mimo że stała z boku w całkiem zwyczajnym stroju, w kapeluszu i płaszczem na ramionach, nadal przyciągała wzrok. Pewnie przez skrzydła, uznał mauren i podszedł do kobiety.
- Witaj Patty - przywitał się i uśmiechnął lekko.

Patty:
- Witaj Samir - uśmiechnęła się w odpowiedzi anielica i uściskała krótko maurena - Dobrze że jesteś, przyda mi się pomoc. Chodźmy, wyjaśnię po drodze - Patty wskazała boczną uliczkę i ruszyła wraz z Samirem w głąb Atusel.

Samir:
Nie tracąc czasu mauren posłusznie ruszył na kobietą.
- W czym rzecz zatem? Wiadomość którą mi przesłałaś była raczej enigmatyczna - jakby na dowód Samir wyjął zza pazuchy złożony na czworo pergamin - Gdzie twoja zbroja tak swoją drogą? Nie żebym coś mówił na gustowny kubraczek, ale to jednak nie ta sama jakość co solidny stalowy kirys.

Patty:
- Zbroja zwraca uwagę. Skrzydła co prawda też, ale te mogę zasłonić - odpowiedziała Patty idąc przed siebie, co jakiś czas tylko sprawdzając czy na pewno podążają we właściwym kierunku. Przez lata Atusel rozrosło się z małej wioski w potężne miasto portowe, co rzutowało też na plan miasta, anielica spędziła jednak wśród tych zaułków wystarczająco dużo czasu by umiejętnie znajdować drogę - I jest to poniekąd związane z twoją obecnością. Swego czasu poprosiłam lokalnego, z braku innego słowa niech będzie że antykwariusza, o odszukanie jednego cennego dla mnie przedmiotu. Jakiś czas temu dał mi znać że wpadł na trop, ale od tamtej pory nie odpowiedział na żadną moją wiadomość. Obowiązki trzymały mnie w stolicy, ale mam chwilę czasu toteż postanowiłam sprawdzić to osobiście. A poprosiłam ciebie o pomoc, bo całkiem możliwe, że będziemy musieli się uciec do pomocy nieco mniej uczciwych obywateli naszego szlachetnego państwa - anielica zerknęła na Samira, sprawdzając czy mauren nie będzie miał nic przeciwko.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej