Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Ziemie Plagi - Wyprawa
Sir_William:
... Rider
- Powinniśmy ich ominąć i iść po prostu dalej. Nasza obecność nie jest przez nich tolerowana - specjalnie.
Ruszyli, przeszli kilka metrów dalej i wyłoniła się ruina twierdzy.
- Co robimy dalej? - zapytała Madzia
- Czekajmy na rozkaz króla! - odezwał się William
Król powiedział...
Hagmar:
Przeszukać teren!
Aragorn,Hakner,Sir_William,Arthas zabezpieczyć teren!Reszta sprawdzi ruiny.
Isentor wydał rozkazy i poszedł z resztą sprawdzić to miejsce.
ekwipunek:1 miecz jenoręczny, łuk,skórzany pancerz i oswojony wilk
Devristus Morii:
Nagle z południa doszedł krzyk:
- Królu tutaj są jakieś znaki runiczne. Zatarte , ale bo dogłębnym oczyszczeniu i rekonstrukcji dałoby się coś odczytać.
Król słysząc to od razu udał się na miejsce. I rzekł:
- Hmm... Z tego co wiem jest to pradawny język Magii . Może po przetłumaczeni tego dowiemy się co się dzieje na wyspie. - po chwili namysłu , król krzyknął - Zabrać to stąd i zanieś na statek. Niech któryś z Arcymagów to odczyta.
Gdy Madzia i Sir Wiliam podnosili kamień z krzaków dało się słyszeć hałas walki. Wtem poszliśmy to sprawdzić i ...
Hagmar:
Aragorn wraz z Haknerem walczyli z kilkoma szkieletorami.
Pomocy!!!!-krzyknął Aragorn
Zabiliśmy ich jusz kilka ale ciągle wyłażą nowe!-żekł Hakner
Na pomoc przybiegł AluscusMorii i Dragossani.Wtem pojawił się szkielet mag, wszyscy byli zajęci walką.Aragorn
spostrzegł go kątem oka, oddalił się od walczących wyciągnął łuk wystrzelił i....strała przeleciała pół centymetra od szyi szkieleta.
DRAGOSSANI ZDEJMIJ GO!!!!!Krzyknął Aragorn.Sam wyciągnął miecz, zaczął biec w strone innych szkieletów i nagle poczół pszeszywający ramię ból jakiś przyzwany szkilet szkielet trafił go z łuku.upadł na zimie i leżał jecząc z bólu.
Dragossani biegł w strone maga,przebił sie przez jego dwóch strażników.
Gdy zaczął walczyć z magiem ten powiedział do dragossaniego:Nigdy mnie nie pokonasz.
Na pewno?Odpowiedzał wampir, i odcioł mu głowe.
Po pokonaniu maga reszta szkieletów rozpadła sie.
Nareście- powiedział Hakner.
Skąd sie oni wzieli?-ÂŻekł dragonassi
Jeszcze nie wiem ale sie dowiem-Powiedział AluscusMorii
A gdzie Arago....-Chciał powiedzieć Hakner ale przerwał mu Aragorn:
CZY KTOS MOÂŻE TO GĂW..... WYJÂĄĂ ZE MNIE????Idźcie zawiadomić reszte a i niezapomnijce przyprowadzić kogoś kto sie tym zajmie.-tu wskazał na rane[Aragorn]
Po tych słowach Hakner poszedł po reszte.
_Snopek_:
W tym czasie Snopek prowadził samotny zwiad. Zrezygnowany po kilkunastu minutach samotnej wędrówki postanowił wrócić do bazy. Wybrał jednak inną ścieżkę prowadzącą między kilkoma kamieniami. Gdy dotarł do głazów usłyszał jęki i poczuł paskudny smród stęchlizny. Wyciągnął miecz i ruszył przed siebie, a jego oczom ukazał się goblin. Stworzenie leżące na czworaka wyglądało jakby rozkładało się żywcem, podniosło ono jeszcze raz swój paskudny łeb po czym z przeraźliwym piskiem skoczyło na ÂŁowce który jednym cięciem zakończył jego żywot.
- Paskudna sprawa - rzekł wojownik sam do siebie po czym pognał do obozu by zdać raport pozostałym członkom ekipy.
Gdy usłyszeli wieści rzekli ...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej