Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Pirackie porachunki

<< < (2/13) > >>

DarkModders:
[member=24422]Melkior Tacticus[/member] możemy kontynuować.

Melkior Tacticus:
Nie znalazłeś nic niestety co mogłoby was naprowadzić. A statek powoli odpływał.

DarkModders:
Bez słowa złożył ją i schował w kieszeni. Miał lekki mętlik w głowie. Troche obawiał się tego, że może mu zaszkodzić ta wyprawa a sytuacja w jego dystrykcie pogorszyć. Przepełniony wściekłością chciał jednak pozbyć się raz na zawsze tego zawszonego problemu.
Kątem oka dostrzegł Tyrra kręcącego się po pokładzie. Kiszki grały mu marsza, zaczął odczuwać głód.
- Cholera, wypadałoby coś zjeść. - powiedział do siebie podnosząc się ospale z ławki. Postanowił więc podejść do Tyrra.
- Tyrr, jest tutaj jakaś stołówka? Kiszki grają mi marsza, zjadłoby się coś. Nawet rozgotowaną kasze.

Melkior Tacticus:
- ÂŚwietnie się składa, bo kucharz podaje dzisiaj akurat rozgotowaną kaszę. Odpowiedział Matt. - Kambuz jest niżej.

DarkModders:
Jaszczurz słysząc słowa Matta wybuchnął szczerym śmiechem. Ponownie wróciły wspomnienia z wycieczki na Vrich wraz z Domenickiem. Wtedy także zajadali się kilka dni rozgotowaną kaszą. Z resztą, ciekawe co teraz porabia ten stary piernik? Od czasu podróży na Vrich nie miał z nim przyjemności zamienić nawet słowa.
Z każdą minutą burczenie stawało się coraz bardziej nie do zniesienia. Trzeba było coś zjeść, nie było wyjścia.
- Tylko o tym marzyłem. - powiedział rozanielonym głosem. - Idziesz ze mną Tyrr? Może przy okazji znajdziemy tam jakąś butle z rumem, którą będziemy w stanie obalić. - zachęcał swojego kompana.
Nie czekając na jego odpowiedź leniwie skierował swe kroki do kambuzu. Stare schodki, prowadzące pod pokład, trzeszczały pod jego stopami. Z każdym przemierzonym metrem zapach świeżego jadła stawał się coraz bardziej intensywny do momentu aż stanął przed progiem kambuzu. Zamknął oczy i zaciągnął się powietrzem wydobywającym z pomieszczenia. Bez słowa przekroczył próg i zatrzymał się zaraz obok kucharza trzymając już w łapce drewnianą miskę. Nadstawił ją przed siebie i czekał aż kucharz nałoźy mu solidną porcję.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej