Dragosani był podejrzliwy. Dlatego uznał, że najwyższa pora sprawdzić pewną potencjalną ewentualność. Gestem dłoni rozproszył zaklęcie hipnozy. W tym momencie przesłuchiwany powinien wykazać tego wyraźne oznaki. Zdezorientowanie, niepewność. W chwili rozproszenia zaklęcia powinien zapomnieć o wszystkim co działo się w trakcie jego działania. To była jednak dopiero pierwsza część testu.
- Lariuszu, lubisz małych chłopców? - zapytał wampir, jak gdyby przesłuchiwanie dopiero się zaczęło. To była druga część testu. Niezwykle ważna. Reakcja na takie zawstydzające pytanie powinna sporo powiedzieć.