Zgodnie z rozkazem dwójka ruszyła w pogoń za uciekinierem. Może uda im się go dogonić, oby. Jeśli się nie uda go złapać, albo chociaż w ostateczności zabić - powiadomi resztę o tym co tu się wydarzyło, a to może mieć potem jeszcze gorsze konsekwencje. Widząc, że jakaś dziewka zajęła się krasnoludem, zostawił go w spokoju i powstał aby poznać dwójkę jegomości, których uratował, jak właściwie całe gospodarstwo, albo to co z niego zostało. Słysząc, że nazwano go wybawicielem trochę urósł w piórka, ale tylko troszeczkę.
- Witajcie. Jestem Emerick - Hetman Koronny i nowy pan tych ziem, a to mój towarzysz i przyjaciel Kazmir MacBrewmann, szlachcic Omas i kapral w Bękartach Rashera. - przedstawił krasnoluda - Waść jest Zbigniew Haft, były komisarz Hessein o ile się nie mylę. Komuż to też tak zaleźliście za skórę, że was napadnięto?