Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Przechytrzyć lisa
Longinus Podbipięta:
Minęła godzina. Słońce osiągnęło apogeum, to zaś oznaczało jedno. Południe. Ale nic się nie działo. Przynajmniej na razie...
Pelikaner ibn Atakur:
Oczekując Lisa, Pelikaner przechadzał się po ryneczku, zaglądając do stoisk ale nie znalazł nic wartego jego uwagi.
Longinus Podbipięta:
Rzeczywiście nie znalazł. Gdzieś zobaczył przepychanki. Potem ktoś go przewrócił biegnąc. Rozległ się krzyk. Mignęła mu przed oczami ruda barwa szat.
Pelikaner ibn Atakur:
-Szlak!!-Wykrzyknął Pelikaner po upadku i jak szybko upadł tak szybko wstał, jednak Pan Lis zdążył odbiec odemnie. Wyciągnąłem nóż, złapałem go tak by ostrze było skierowane w dół a głownia w górę i zacząłem pogoń...
Longinus Podbipięta:
Ruszyłeś w pogoń, z racji gęstości tłumu było ci trudno, ale jakoś udało ci się nie zgubić celu. W pewnym momencie jednak twój sztylet przypadkiem odciął sznureczek na którym był mieszek mijanego człowieka. Zorientował się. Nie zauważył, że sakwa spadła na ziemię.
- Wracaj tu czarnuchu!- krzyknął.- Mauren-złodziej!
I ruszył w pogoń za tobą, podczas gdy ty goniłeś Lisa.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej