Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Do trzech razy sztuka
Ilhrim Aeder z Peridionu:
Po usłyszeniu tego co powiedział elf Isabelle stanęła jedynie w miejscu, spojrzała nieobecnym wzrokiem na podłogę i przestała na dłuższą chwilę dawać jakiekolwiek oznaki życia. Nie minęło jednak dużo czasu zanim poskładała sobie ona całe to zdarzenie w głowie i tak jak cisza została przez nią zaczęta, tak i została też przez nią zakończona. Mauranka uniosła głowę, spojrzała na elfa i powiedziała wyraźnie zdziwiona i lekko też poddenerwowana:
-Czekaj, czekaj... jak to ci uciekł?!
Longinus Podbipięta:
- No normalnie. Jego koledzy mu pomogli. Ledwie uszedłem z życiem - odrzekł niepewnie.
Ilhrim Aeder z Peridionu:
Nie chcąc wydać błędnego wyroku na biednego elfa, Isabelle poświęciła chwilę i w możliwie najmniej zauważalny sposób zrobiła szybkie oględziny ubioru i ciała służącego w poszukiwaniu ran i uszkodzeń stroju. Nie chcąc jednak wzbudzić podejrzeń swoim cichym zachowaniem, maurenka rzuciła elfowi wymyślone na szybko pytania:
-Jak daleko stąd zostałeś zaatakowany? I czy zauważyłeś w tych jego kumplach jakieś znaki szczególne?
Longinus Podbipięta:
Jego ubiór na nic nie wskazywał. Był tak idealnie wyprasowany i ułożony, jak był przed wyjściem. Nie było też żadnych ran na jego ciele.
- Jakoś wgłąb rynku - odpowiedział. - Nie... raczej nic szczególnego... - mówił niepewnie. Ewidentnie coś było na rzeczy.
Ilhrim Aeder z Peridionu:
-Raczej?... - Zapytała zaciekawiona maurenka -Więc mieli jednak jakieś znaki szczególne? - kontynuowała starając się wydobyć odpowiedzi
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej