Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W hemisową noc
Melkior Tacticus:
Nazwa wyprawy: W hemisową noc
Prowadzący wyprawę: Narrator/Stary Nelson
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: brak
Uczestnicy wyprawy: Melkior Tacticus, Ashog
Wyszli z karczmy i skierowali się na nabrzeże ku okrętowi. Było ciemno i zimno, nawet jak na środek hemis. Wilgotna Anielica była typową fregatą, nie wyróżniała się niczym z wyjątkiem galionu w kształcie anielicy z wielkim biustem. Wyjątkowo brzydko wykonana. Weszli po trapie na pokład.
Stary Nelson:
Nelson zaprowadził ich do swojej kajuty, wcześniej wydając rozkaz wypłynięcia. Wskazał najemnikom by siedli przy eleganckim dębowym stole. Sam zasiadł na przeciwko.
- Pierwszym naszym przystankiem będzie Sushan, mam tam sprawy do załatwienia. Hmmm... znacie sprawę 50 ton skradzionego złota z Ekkerund? Spytał nalewając rumu do porcelanowych filiżanek. Nie czekał na odpowiedź tylko kontynuował - Oczywiście że tak, to już niemal mit. Tyle że to było też złoto Konfederacji i Ligi Pięciu. To pirackie gildie z po za Doral. Zdziwieni? Ekkerund nie obchodziło i nie obchodzi skąd jest pieniądz, istotne że jest. Cóż, wiemy kto je ukradł. Ale krążą o Torreno straszne plotki, podobno to lisz. Gdy zaczął napadać Myrtańskie statki, wysłano kaprów by go dorwali. Ja jednak szukam o nim informacji, z marnym skutkiem.
Melkior Tacticus:
- Napadł też zachodnie wybrzeże Valfden "zajmując" na chwilę gmine Omas. Heh, zabawne. Myślałem że osoba która zleciła zabicie Aragorna nie będzie moim problemem. Bo przyznam że miałem to gdzieś. Do czasu...
Stary Nelson:
- Aż zaatakowali Celię? Przerwał mu w pół słowa - Pracuje czasami dla niej, sprowadzam na dno jej konkurencję albo dostarczam to i owo... ekhm... tak... Wróćmy do Torreno. Teraz to sprawa osobista jak mniemam?
Melkior Tacticus:
- Bardzo, jestem jak ojciec w tych sprawach. Ale... do wszystkiego trzeba czasu. Nie mam środków, a Bękarty to nie moja prywatna armia. W dodatku... no nie mam wpływów. Ziem...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej