Krasnolud westchnął tylko przeciągle dając znak chłopom że przesadzili ale też właśnie przegrali swój los.
Zlustrował ich od góry do dołu i uśmiechnął się kącikiem ust, tak zadziornie, mimo zadziorności w tym uśmiechu było coś nietypowego a może nienormalnego. Chłopi na ułamek chwili zawahali się lecz po chwili chyba stwierdzili że i tak ich cel jest najsłuszniejszy.
Graj muzyczko... - pomyślał po czym uderzył zatrzymanego w potylicę by ten stracił przytomność, wysunął z pochew swoje dwa noże po czym przystąpił do tańca.
Cięcie z ukosu na twarz wytrąciło jednego chłopa z równowagi przez co ten musiał się cofnąć. Krasnolud w tym czasie się schylił by uniknąć poziomego ciosu nożem na twarz, z obrotu wstając wyprowadził szybkie cięcie przez tętnice atakującego po czym drugim nożem godził zbliżającego się w kolano, mężczyzna syknął po czym złapał się za staw.
Wytrącony z równowagi zaatakował po gardle, mężczyzna szybkim ruchem przełożył nóż do drugiej ręki w której teraz znajdowały się one dwa, zrobił unik, złapał tegoż mężczyznę wolną dłonią za nadgarstek. Wykręcił mu go po czym szybkim ruchem złamał mu rękę, jego własne ostrze znalazło się w jego oczodole.
Sil rzucił w stronę nadchodzącego (i już rannego) w jego stronę chłopa nożem , ten zaś idealnie trafił w klatkę piersiową zatrzymując życiodajny organ jakim było serce. Chłop osunął się na ziemię, uderzając jeszcze głową o twardą podłogę.
Ostatni jakoś ogarnął swoje kolano z którego sączyła się na podłogę krew, podczas tej bitki trzeba było przyznać jucha lała się obficie.
Zaatakował krasnala nieudolnym pchnięciem w klatkę piersiową, ten uniknął i wyprowadził nożem kontrę. Zdziwił się gdy chłop złapał go za dłoń i nie dopuścił do ugodzenia się. Mimo to na wiele ta sztuczka nie zdziałała gdyż cios w dolną wrażliwą partię ciała skutecznie wybił człowieka z rytmu a ukryte ostrze tylko błysnęło złowrogo zatapiając się w ciele człowieka.
Krasnolud łypał złowrogo na resztę osób znajdujących się w karczmie, odzyskał swój nóż z ciała zabitego i wytarł oba o jakąś szmatę.
Wrócił do aresztowanego który przez całą akcję był nieprzytomny, ponownie ujął go za dłonie.
0x Chłop