Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rasher swe dziatki pozna - Hagmar
TheMo:
- To co się pytasz? Bierz tą w boksie przy drzwiach, panie Hagmar.
Na pożegnanie posłał człowiekowi spojrzenie mówiące, że na pewno go nie zapomni.
Hagmar:
Co za typ... Hagmar poszedł do boksu, tam zaznajomił się z kobyłą. Poprawił siodło i wyprowadził konia z boksu po czym nań wsiadł. Ruszył na północ, traktem. Znał tę miejscowość, leży przy Konkordacie. No... prawie. Przejechawszy przez bramę przyśpieszył.
TheMo:
I tak Hagmar mknął gościńcem przez wyspę. Minął zabudowania i pola i wjechał w las, który robił się coraz gęstszy.
Hagmar:
Człek znał las, trochę. Umiał polować i tropić w podstawowym zakresie. Zwolnił nieco, wolał na nic ani na nikogo raptem nie wpaść.
TheMo:
Hagmara, po jakiś dwóch godzinach jazdy zaczęły boleć plecy z racji nieprzyzwyczajenia do siodła. A las był gęsty. Tak gęsty, że słońce ledwo co prześwitywało przez rozłożyste korony drzew, a gościniec był węższy i jakby dziki.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej