Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Próba Siły #18 - Gascaden
Gascaden:
Kobieta chyba już się nieco uspokoiła, bo i mówić więcej zaczęła. Jaszczur uważnie wysłuchał co ma do powiedzenia. - Dobrze, rozumiem. "Mały barek" już niezwłocznie wyruszam. Potem przyjdę, jak pani chce. - ukłonił się nisko i zaczął wycofywać się do tyłu. W końcu wyszedł z domu i zaczął iść we wskazanym kierunku. Od karczmy ruszył w prawo i szedł tak kawałek, aż zauważył taki stary budynek. To pewnie jest ten magazyn, od którego ma odbić w lewo. Tak też i zrobił. Pokonał ostatni zakręt i zaczął wypatrywać wzrokiem jakiegoś szyldu tej karczmy.
Marduk Draven:
Tak jak się spodziewałeś, znalazłeś karczmę. Gdybyś popatrzył w górę ujrzałbyś czerwonawą łunę na niebie. Słońce niemal zaszło i robiło się ciemno. Jakiś jegomość zaczął powoli zapalać latarnie.
//Godzina 19, słońce prawie zaszło.
Gascaden:
I tak jak się jaszczur spodziewał, znalazł tą karczmę której szukał. Ale tak jakoś zanim do niej wszedł to spojrzał na niebo. Robiło się czerwone, a nawet zaczęło się ściemniać. To nic dobrego nie wróżyło, zwłaszcza że ma walczyć z wampirem, który nocą dostaje dodatkowych mocy i jest silniejszy. Ale było już za późno żeby się wycofać. Gascaden przełknął ślinę i wszedł do środka.
Marduk Draven:
Przywitała Cię ciepła i miła atmosfera dobrej gospody. Gdzieś tam był bard, pogrywający na lutni i śpiewający jakąś jesienną balladę, gdzieś wznoszono toast, alkohol lał się litrami. Niemal wszystkie stoliki były zajęte przez różnorakie rasy. Było tu gęsto ludu. Znalezienie określonych osób, będzie wymagało rozejrzenia się.
- Nowy klient? Zapraszam! Napij się zimnego piwka w ciepłym lokalu w ten chłodny, jesienny wieczór. Pierwsze piwo jest darmowe!- pozdrowił Cię gospodarz.
Gascaden:
Gdy wszedł do środka to nieco się zdziwił. Spodziewał się raczej ponurej atmosfery, gdzie gości to będzie jedna, dwie grupki siedzące w kątach. Ale tutaj było inaczej. Jak w prawdziwej, porządnej karczmie, aż nie pasowała do tej dzielnicy miasta. Jeszcze go gospodarz powitał. Gascaden się uśmiechnął i podszedł do karczmarza. - A poproszę jedno piwo. To pierwsze informację też za darmo? - zapytał.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej