Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Północny wiatr #1 - Vulmer
Gunses:
Z karczmy wyszedł człowiek w podróżnym stroju, z brodą, długimi włosami i maską na twarzy zrobioną z przedniej części ludzkiej czaszki. Za jegomościem wyszedł starszy mężczyzna, zarośnięty wszędzie jak bóbr.
- zawołał ten drugi. Pierwszy zdjął maskę zaśmiał się, schował do kieszeni i poszedł za róg się odlać. Po chwili wrócił i wszedł ponownie do karczmy.
10 rano.
Vulmer:
Czego to ludzie nie wymyślą. Skomentował widok dziwacznej maski, paskudnej jak oblicze Rashera. Vulmer cierpliwie czekał dalej.
Gunses:
//: Nie wiem dlaczego wywaliło mi kwestię dialogową. No nic, trudno. Nie było ona specjalnie ważna.
12:00
Vulmer:
//Zauważyłem, czegoś brakowało
No... mamy południe. Pora obiadu. Powinni zaraz być. Elf wstał z pozycji kucznej, wypatrywał myśliwych.
Gunses:
Nadeszli od strony lasu. Niosąc dwa zające i kaczkę. Położyli zdobycz przed chatką. Jeden otworzył domek, wszedł do środka. Drugi, zajął się skórowaniem upolowanych zwierzaków.
- Dobry - rzekł trzeci, najstarszy zezując na Ciebie - Trzeba wam czegoś?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej