Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Panienki w potrzebie
Longinus Podbipięta:
Mężczyzna siedział na krześle, sącząc piwo, zupełnie się niczego nie spodziewając.
Kazmir MacBrewmann:
A chuj... Krasnolud stojąc za plecami Mika podniósł naładowaną wcześniej kuszę do jego głowy.
- Cicho... ręce na widoku. Pięć minut sprzątnąłem ekipe Janusza. To miasto, ten port to teren Bękartów Rashera. Dla kogo pracujesz? Gwizdnął, Frodo wskoczył na stół, warcząc na Mika.
Longinus Podbipięta:
Mężczyzna aż oblał się piwem. Zaklął. Ludzie obrócili się z zaciekawieniem, słysząc szczekanie Froda. Kilku dobyło jakiejś broni.
- To porządna karczma.- odezwał się nagle jakiś głos.- Jak już chcesz się bawić, to wyjdźcie na zewnątrz.
Kazmir MacBrewmann:
- Słyszałeś Mike! Wychodzimy, powoli. Ręce na głowe! Nie dasz rady zwiać. Kazmir czuł się jak oficer straży miejskiej, z pewnej serii książek.
Longinus Podbipięta:
I wyszedł za rozkazem z karczmy.
- Tak na ulicy?- spytał Mike.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej