Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Duchy z Przełęczy
Yarpen aep Thor:
Nazwa wyprawy: Duchy z Przełęczy
Prowadzący wyprawę: Yarpen/Kazmir/Narrator
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: brak
Uczestnicy wyprawy: Yarpen aep Thor, Kazmir MacBrewmann, Ashog
Wojna, wojna nigdy się nie zmienia. A przynajmniej tak mówią. Kiedy 28.03.24 roku III ery zakończyła się II Wielka Wojna z siłami Otchłani i Ardenosu, oraz gdy opadł bitewny pył Yarpen wiedział że "coś" się zmieniło. Wieści o losie Ekkerund, Melkiora i wielu bliskich mu osób sprawiły że pałał rządzą zemsty na tych bladych skurwysynach. Niemal bez słowa opuścił Bastardo by "bić wampirze kutwy". W połowie drogi do Ekkerund dowiedział się że nie ma kogo bić. Tak więc błąkał się po kraju aż trafił na Kazia i Ashoga. Ich kompania ruszyła w okolice wsi Ron'del, albo po prostu Rondel. Leżącej w górach, na przemytniczym szlaku do Mor Andor. Obóz założyli w jaskini otoczonej świerkowym lasem. Rok polowania na bandytów. Yarpen siedział przy palenisku, pilnując potrawki dochodzącej z kociołka.
- Wojna, wojna nigdy się nie zmienia.
Kazmir MacBrewmann:
- Pierdolenie, wojna się zmienia. Ludzie giną na wojnie co raz liczniej i efektowniej. Odparł MacBrewmann z głębi groty, liczył kawałki rudy jakiegoś metalu. Natrafili tu bowiem na żyłę... czegoś.
Yarpen aep Thor:
- Ehh. Nie chodzi mi o metody. Mam na myśli że powody wojen są, były i będą te same. Nawet gdy magowie nauczą się niszczyć miasta jednym czarem, jak mawiał mój znajomy Elrond. Powody zawsze są te same, pieniądze, zasoby, władza i kobiety. Zamieszał w kociołku po raz ostatni, nałożył każdemu porcję.
- Obiad!
Ashog "Stalowa furia":
Ashog wszedł do jaskini w samą porę, krasnolud zrobił obiad a ork był zmęczony kilkukilometrowym spacerem z Rondla gdzie zdobywali informacje, wódke i trzymali wóz.
- W samą porę... Powiedział odbierając drewnianą miseczkę.
Yarpen aep Thor:
- Smacznego... co tam we wsi?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej