Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Duchy z Przełęczy

<< < (2/4) > >>

Kazmir MacBrewmann:
- Ja tam nie wiem Yarpen, niby masz rację ale... Krasnolud wziął swoją porcję, usiadł na głazie. - Mam dość siedzenia tutaj już. Rok czasu, sześć transportów przemytników rozwalone, a my mamy z tego gunwo bo po za sołtysem Rondla nikt o nas nie wie. Ashog! Powiedz mu.

Ashog "Stalowa furia":
- Daj zjeść, lazłem 9 kilometrów. Musiałem pić z tym dziwakiem ten jego okropny bimber. Ale, masz rację. Uznano cie za zaginionego i odebrano ziemie, Yarpena pewnie pochowali. Mnie nikt nie zna, ja mogę nawet tu zostać we wsi. Ale mam dość. Myśleli my Yarpen że masz depresje, ale nie... ty po prostu zdurniałeś z tym swoim...

Kazmir MacBrewmann:
- Poczuciem winy. - wtrącił Kazmir - Za co kurwa niby? Nie ma nawet na kim sie mścić.

Yarpen aep Thor:
- Gówno wiecie o życiu szczyle! To jest bardziej skomplikowane, nie wiecie co to za uczucie nie móc pomścić przyjaciół. Musiałem coś zrobić.

Kazmir MacBrewmann:
- To kurwa trzeba było zrobić coś dla Bękartów chociaż. Poszedłem za tobą panie Oberleutnant. Ostatnie słowo powiedział z dawką ironii.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej