Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Rasher swe dziatki pozna - Mirzak

<< < (6/10) > >>

Zaidaan:
ÂŹródłem hałasu okazały się dwie deski, które nie do końca były przybite, bowiem dało się je odsunąć na tyle, że istoty w wielkości właśnie krasnoluda, czy trablina mogły spokojnie przejść. Wtedy usłyszałeś po drugiej stronie jakieś kroki, właściwie tylko dzięki błocistej ziemi, która wydawała te swoje "pluski". Odezwał się tak samo skrzekliwy głos. - Tadek, ty żyć? Zostaw te kamienie, bo nasz mały brodaty ludź zobaczy, a czarny ludź tego nie chce. Czarny dać nam ten dobra mąka
Gdy podszedł trochę bliżej i odsunął deskę, zobaczył twoją twarz która była niecałe kilka centymetrów dalej. Obaj byliście zaskoczeni, ty bardziej jego brzydotą, a on twoją obecnością. Sekundę później trablin zaczął spieprzać wysypując przy okazji biały proszek, który nazwał mąką. Cała droga była widoczna, lecz nie na długo.

Mirzak aep Rothgar:
Mirzak ruszył biegiem za śladami zostawionymi przez trablina.

Zaidaan:
Trablin zdążył już dawno uciec z twojego pola widzenia, ale proszek dalej został. W końcu dotarłeś pod jakiś dom, w środku słyszałeś jakiś hałas, a w jednej ze ścian była taka mała dziura. Za mała byś się przecisnął, ale może da się ją jakoś powiększyć?

Mirzak aep Rothgar:
Może toporem? Krasnolud spróbował po prostu przerąbać się przez deski.

Zaidaan:
I się udało wyrąbać większą dziurę. Jak on na to wpadł? Niebywałe! Tak więc teraz stałeś przed dziurą, przez którą mogłeś już spokojnie się przecisnąć.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej