Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Zjazd szlachty, czyli jak się bawi Valfden!
Gunses:
- Gorzej, przyjacielu. To nie szkatadne lustrzane odbicie. To właśnie jego twarz. To nie jest arystokracja, jak my, Devristus, Gordian, Rakbar, Aragorn czy Gordian. To w większości wsiowi wojacy, którym udało się położyć kilku przeciwników, odnieść jakiś honor, czy wydać kilka trafnych rozkazów. To młokosy.
Elrond Ñoldor:
- Może ktoś ich powinien nakierować na właściwą drogę? Dać przykład? - posępniał. - Może jest dla nich jakaś szansa?
Gunses:
- To jest jak z pijakiem. Jeżeli sam nie będzie chciał znam, żaden wolny od nałogu nie będzie dla niego wzorem
Elrond Ñoldor:
Kącik ust lekko mu drgnął. Właśnie w tym czasie wlewał sobie do kielicha kolejną porcję alkoholu.
- Gordian miał kiedyś piękne winnice. Sam mam do tego idealne ziemie. Hemis się skończyło, a to idealna pora na zmiany.
Mohamed Khaled:
Do sali wbiegł zdyszany sługa. Był przerażony, blady, jąkał się. ÂŁapał oddech. Miał ważną wiadomość do przekazania komuś, kto straszne monstra da radę usiekać!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej