Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Kontakty; do rąk własnych
Gedran:
- Nie! Co ty masz nas za idiotów? Gadaj kurwa, kto was wynajął i to zaraz!
Gedran wyciągnął sztylet z rany i po chwili włożył go ponownie, tym razem kręcąc nim.
Goris:
Bandyta wrzasnął z bólu. Dread aż musiał go chwycić jeszcze za ręce, by się nie wiercił jeszcze bardziej. Z jego jedną dłonią było to trudne, jednak jakoś dał radę osłabionemu już bandycie.
- Uważaj na tętnicę, bo będzie po chłopie. A to za wcześnie.
-Kurwa twoja mać! Od przemytników w Efehidionie! Zadowolony?
Gedran:
- Nie! Co to za przemytnicy! Kto jest ich szefem! Gdzie ich dokładnie znajdziemy!
Gedran przestał kręcić sztyletem, gdyż nie chciał jeszcze pozbawić bandytę życia.
Goris:
-To ci, którzy trzymają w garści Efehidon. Dowodzi nimi jakiś elfik. I tak ich nie znajdziecie.
Gedran:
- Jak nazywa się ten elfik? Niby czemu ich nie znajdziemy?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej