Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kontakty; do rąk własnych

<< < (11/32) > >>

Gedran:
Gedran nie miał pojęcia o co chodzi jednorękiemu mężczyźnie, wiec postanowił się dopytać.
- Tak właściwie co ty robisz? Komu się to nie podoba? I Czego ode mnie oczekujesz?

Goris:
Dread zgniótł list i rzucił go w kominek. Ogień szybko zajął papier i postronne osoby nigdy się nie dowiedzą co tam było napisane. Oprócz tych z którymi zechce się podzielić. W świetle ognia ujrzałeś jego twarz. Pomimo braku dłoni nie był wcale zaniedbany. Gładko ogolony zarost, czyste ubranie i porządnie ułożone włosy kontrastowały z wielką blizną na twarzy i innymi ranami, które były teraz zakryte.
- Jako informator zajmuję się wtykaniem nosa tam, gdzie porządny człowiek nawet by nie zajrzał. Przez to ktoś teraz chce mi spuścić porządny wpierdol. We dwóch ich uprzedzimy.

Gedran:
Gedran skierował wzrok w stronę kominka, gdzie palił się list gończy, a kolejno popatrzył w stronę mężczyzny.
- Na pewno.Dread, ale czy ty w ogóle wiesz, kto za tym stoi?

Goris:
Dread wziął pochwę od miecza i dość zręcznie, przytrzymując ją kikutem, przypiął ją sobie do pasa.
- Wiem, kto ma mi wpierdolić. Od nich się dowiem kto to zlecił. Potem i z nim zrobię porządek.
Zdjął ze ściany jeden z mieczy. Przypatrzył mu się i schował do pochwy. Potem założył płaszcz.

Gedran:
- W takim razie ruszajmy. - odrzekł mężczyzna.
I w tym samym czasie, gdy Dread zakładał na siebie płaszcz, Gedran wyciągnął manierkę z alkoholem zza pasa i wziął łyka, a następnie podał manierkę mężczyźnie.
- Chcesz się napić?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej