Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Kontakty; gdzie ten informator?
Goris:
I ujrzałeś kajutę kapitana. Była tam wygodna koja, biurko zawalone papierami i ze szkatułką służącą jako przycisk do papieru. Na podłodze stało też kilka butelek rumu, jedne puste, inne pełne.
Torstein Lothbrok:
Wiking rozejrzał się, chłonąc informacje jak gąbka wodę. Koja, biurko, papiery, szkatułka. No i trochę rumu. Torstein schował topór i zajął się priorytetem. Podniósł jedną z pełnych butelek rumu, otworzył i powąchał. Następnie wziął mały łyk na spróbowanie zamlaskał. Zamknął butelkę i zamocował ją jakoś przy pasie.
Teraz czas na inne sprawy. Podszedł do biurka, szukając jakiś szuflad, przeszukując papiery oraz próbując otworzyć szkatułkę.
//Biorę butelkę rumu.
Mam ją wpisać do KP?
Goris:
Rum okazał się być mocny i słodki. Nie był mdły. Był raczej dobrej jakości, taki, którym można poczęstować gości. A ty akurat byłeś gościem, który sam się poczęstował. W biurku znajdowały się dwie szuflady. Na stole leżały różne pisma, część z nich miała na sobie plamy atramentu. Znalazłeś też dwie mapy. Valfden i świata. Na każdej było coś pokreślone i podpisane. Szkatułka nie miała żadnego zamka. Była zamykana na zasuwkę i nie była zabezpieczona kłódką.
Torstein Lothbrok:
Rum okazał się porządny. Prawilny rum dla prawilnego bękarta. Wiking uważnie przyjrzał się mapom, tym co było na nich nakreślone i napisane, a także pismom. Nie chciał by coś mu umknęło. Wysunął obie szuflady i sprawdził ich zawartość. Otworzył także szkatułkę, której zawartość także dokładnie obaczył.
Goris:
Mapa morska miała na sobie nakreślone dwa kursy. Pierwszy z Atusel na Zuesh. Jednak to nie był prosty kurs. Na początku prowadził nieco na południe. Tam widniało kółko z podpisem "odbriór". Potem szlak prowadził prosto do celu. Następny kurs szedł z Zuesh na Doral, a potem do Draconii. Obok pirackie j wyspy kapitan nakreślił wykrzyknik, a pod nim nabazgrał "placki po piracku". Z kolei na mapie Valfden widniał szlak na zachód skutecznie omijający wszystkie forty i kończący się na zachodzie. Odpływ rzek był podpisany jako "kiedyś spróbujemy". Z kolei na kartkach były wypisane różne listy. Na jednej towary takie jak żelazo, skóry, futra, narzędzia, żywność. Druga z kolei zawierała spis broni. 10 stalowych mieczy, 5 kompletów kolczug, 7 kusz, 15 kołczanów, 10 toporów. Na trzeciej kartce były obliczenia. W szufladzie było krzesiwo, trochę wysypanego tytoniu i pęk kluczy. Po otwarciu szkatułki twoim oczom ukazała się ładna, złota busola i kolejny kluczyk.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej