Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rozwinąć skrzydła
Merith:
- Tak waży, to skomplikowane… nie wiem czy dam radę wytłumaczyć to prostymi słowami – zamyślił się.
//Gramy bez Kazmira ;[
Marduk Draven:
//Is go odblokuje, pisałem do niego pw.
-Wszystko ma wagę.- odrzekł Rycerz. Sam był trochę uczony, trochę czytał. Nie był może geniuszem, ale coś wiedział. Wrócił do grzania się i modlenia.-To sprawy głębszej fizyki, w które też się nie za bardzo wczytałem.- dodał.
Zartacie, daj Kiellonowi aby mógł się wykazać.
Kazmir MacBrewmann:
//Jestem, dzięki Marduke ;)
- Pusty brzuch tyż waży. Odparł głodny krasnolud.
Torstein Lothbrok:
//Spoko :)
-No, trochę Lucasa nie ma. Ażeby go wilk nie zjadł.- powiedział wiking na swej barcie, bacząc, czy aby coś się nie zbliża do obozowiska bohaterów.
Nawaar:
- Właśnie. Wtrącił się krasnolud do słów Torsteina. - Musiał oddać się polowaniu na dobre, a może mu się coś stało? Kiellon nie chciał szerzyć pesymizmu, ale ta sytuacja była dość dziwna mściciel nie wracał a robiło się coraz później a brzuchy były coraz bardziej głodne to nie podobało się brodaczowi, więc zaproponował. - Pójść go poszukać?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej