Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Przywracanie porządku I - Ekkerund
Domenik aep Zirgin:
- 150 kilosów jakoś. Wiecie, pierwsza była Bhar Bhuldur. W jej okolicy wylądowali daaawno temu osadnicy z Torgonu. Idąc dalej zbudowali "Kloca". Strzegł on Bhar do czasu aż praprapraprapra ojciec ojca ojca Agrromora - cześć jego pamięci - znalazł "Sutki Ventepi", dwa wielkie rubiny. Powstało tam Ekkerund.
Torstein Lothbrok:
Tym razem to wiking zagwizdał. Z nutą podziwu i zdumienia, na nazwę tych kamieni szlachetnych.
-Osobliwa nazwa.- pochwalił. -Dobrze, że nie wzbudziło to zazdrości Ventepi.- zażartował.
150 kilometrów? Jakoś to przejdą. Długi to spacer, ale szybko minie na opowieściach o "Sutkach Ventepi". Ciekawiło Torsteiba to, czy nazwano coś kiedyś od jej piersi, a może i "jaskini miłości"? Ciekawił go jeszcze los tych że rubinów. Co stało się z nimi w czasie niedawnej wojny, okupacji i rzezi Ekkerund? Postanowił spytać.
-"Sutki" są bezpieczne? - zapytał, próbując nie wybuchnąć ze śmiechu. -Przetrwały wojnę?
Domenik aep Zirgin:
- Nieee... one zaginęły 111 lat temu dwa dni po budowie pomnika Ventepi.
Torstein Lothbrok:
-Może je włączono do pomnika? - zapytał. W końcu i to i to Ventepi. Tymczasem, jego myśli wróciły na Thor Tharim i jej załogę. Czemu akurat 666 (//number of the beast!)? Czy była to szczególna liczba? I czy jakimi wojami byli ci z tej górskiej twierdzy? Jako, że wiking nie lubił niewiedzy to zapytał.
-Czemu załoga twierdzy, to akurat 666?
Domenik aep Zirgin:
- Przecież mówie że zaginęły te klejnoty, skradziono je z pomnika Ventepi... czy ty ją mylisz z Zewolą? Co do załogi Kloca, nie wiem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej