Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wojna o Valfden: O jeden most za daleko
Nawaar:
Krasnolud ponownie załadował swój muszkiet żelaznym pociskiem i rozpoczął mierzenie w stronę rozszalałego wojska. Kiellon miał o tyle łatwe zadanie, że trafiał bez problemu w behemoty, które były dość wysokie na tle reszty armii stworzonych z ludzi.
ÂŻelazny pocisk spoczywał już w fuzyjce gotów do zabicia kolejnej bestii i nie trwało to długo kiedy brodacz nacisnął na spust. Wśród innych strzelców strzelający krasnolud z broni palnej wyróżniał się, toteż kilku z poborowych zawsze patrzyło się na niego gdy oddawał strzał co właściwie dziwiło brodacza, który wolał skupić się na walce niż na twarzach towarzyszy. Rekrut bractwa świtu posłał pocisk, który przeleciał ładny kawałek pola walki i w końcu zatopił się w czaszce behemota. Bestia padła martwa nim zdążyła zadać następny cios rycerzowi. Zniszczenie czaszki oraz mózgu położyło kres jej działania, a że czaszkę miał wielką to i części mózgu zaczęły walać się wszędzie taki impet miał pocisk.
Następnie krasnolud ponownie zaczął ładować swój muszkiet przy okazji rozglądał się co dzieje się na placu boju i ewentualnie czekał na następne rozkazy.
Pozostaje 45 żelaznych pocisków
//Siły przeciwnika:
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Siepacz_bractwa_ciemno%C5%9Bci x 12 450
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Jaszczurzy_wojownik x 4 298
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Elfi_%C5%82ucznik x 4 545
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta_wampir
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Behemot x 6795
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Berserker_Angelosa
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bia%C5%82y_demon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Cie%C5%84_Otch%C5%82ani
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Czarny_mag
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Demon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Demoniczny_behemot
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Demoni%C4%85tko
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Elitarny_gwardzista
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Garguli_demon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Invuto
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Kultysta
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Nefrytowa_diablica x 3450
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Nieudany_eksperyment
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Odpad_mutacji
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogar_z_otch%C5%82ani
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Pospolity_demon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Przekl%C4%99ty_hoshu
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Wampir_banita
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Wynaturzenie_mutacji
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Zab%C3%B3jca_zakonu_Leytalon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Zab%C3%B3jczy_mutant
//Armia Valfden:
39300 x Poborowi
11200 x Valfdeński rycerz
3320 x Gwardzista
2840 x Elitarny gwardzista
898 x Wysoki elf
810 x Krasnoludzki wojownik
3132 x Rycerz Bractwa ÂŚwitu
5 x Wampir
3 magów
Thoran:
Każda minuta, sekunda zwłoki przekładała się na śmierć kolejnej sprzymierzonej z nami istoty walczącej na moście. Bo wszak jak zwykły poborowy, który do tej pory parał się uprawą roli albo nosił paczki z magazynu do sklepu mógł na równi walczyć z pomiotami otchłani. Precyzyjny ostrzał prowadzony ze strategicznego bezpiecznego miejsca był znakomitym posunięciem naszego dowództwa.
Dlatego też nie tracąc dłużej czasu ładowałem kuszę. Niestety, ale w moim przypadku trwało to całe 45 sekund. W tym czasie w zgiełku bitewnym mogło rozstać się z życiem wiele istot, zaś ja mogłem uśmiercić jedynie jednego przeciwnika. Po załadowaniu srebrnego pocisku, splunąłem na jedną z rękawic, zatarłem ręce i byłem gotowy do oddania celnego strzału, gdyż tylko taki wchodził w grę.
Kolejne behemoty wraz z siepaczami ścierały się w niekończącej się potyczce. Męstwo valfdeńskich wojowników ich zaciętość oraz odwaga pozwalały im na zaciekłą walkę z hordą przeciwników. Podniosłem kuszę do policzka, szukając odpowiedniego celu. Potężne behemoty były nader łatwym celem, gdyż cóż to jest trafić sześciometrowego potwora dla doświadczonego strzelca. Dlatego też postanowiłem uśmiercić jednego z siepaczy, którzy charakteryzowali się specjalnymi umiejętnościami. Jeden z nich właśnie strzelił do poborowego wiązką błyskawic. Wykorzystując ten moment wypuściłem śmiercionośny bełt. Pocisk szybował przez krótką chwilę przebijając klatę piersiową przeciwnika, uszkadzając niechybnie serce przeciwnika kończąc zarazem jego paskudne życie.
Pozostaje 8 srebrnych bełtów
//Siły przeciwnika:
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Siepacz_bractwa_ciemno%C5%9Bci x 12 449
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Jaszczurzy_wojownik x 4 298
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Elfi_%C5%82ucznik x 4 545
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta_wampir
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Behemot x 6795
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Berserker_Angelosa
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bia%C5%82y_demon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Cie%C5%84_Otch%C5%82ani
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Czarny_mag
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Demon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Demoniczny_behemot
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Demoni%C4%85tko
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Elitarny_gwardzista
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Garguli_demon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Invuto
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Kultysta
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Nefrytowa_diablica x 3450
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Nieudany_eksperyment
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Odpad_mutacji
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogar_z_otch%C5%82ani
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Pospolity_demon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Przekl%C4%99ty_hoshu
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Wampir_banita
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Wynaturzenie_mutacji
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Zab%C3%B3jca_zakonu_Leytalon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Zab%C3%B3jczy_mutant
//Armia Valfden:
39300 x Poborowi
11200 x Valfdeński rycerz
3320 x Gwardzista
2840 x Elitarny gwardzista
898 x Wysoki elf
810 x Krasnoludzki wojownik
3132 x Rycerz Bractwa ÂŚwitu
5 x Wampir
3 magów
Nawaar:
Krasnolud przeładował muszkiet i był gotów ponownie oddać strzał. Przeciwników była kupa, więc wybór był ogromny zwłaszcza behemoty bardziej mu podpadały i to je w pierwszej kolejności chciał wystrzelać, bo zadawały więcej obrażeń niż siepacze, ale znacznie mniej niż diablice, do których strzelić nie miał szans z powodu ich niezwykłej zwinności.
Kiellon nie tracił czasu i po chwili nacisnął na spust. Pocisk poleciał bezpośrednio przez zaporę a potem bezbłędnie trafiła kolejny raz w łeb behemota. ÂŻelazne pociski sprawiały się doskonale na tego typu przeciwników, gdyż były tanie a do tego miały odpowiednią moc przebicia się przez miękkie tkanki, kości a przede wszystkim mózgi. Właśnie tym kolejnym już razem mózg behemota został sponiewierany niczym elf po wypiciu bimbru. Bestii czaszka pękła prawie na pół a mózg rozpłatał się i latał na wszystkie boki ubarwiając jeszcze bardziej scenerię. Właściwie po tym cały zajściu górski potwór padł bez ducha na swoich współbratymców, a krasnolud mógł cieszyć się, że posłał następnego przeciwnika do piachu.
ÂŚwieżo upieczony rekrut po oddaniu strzału ponownie zaczął ładować muszkiet żelaznym pociskiem, bo wojna trwała i musiała zostać zakończona po jednej z dwóch stron. W głębi miał nadzieję, że to wojska valfden będą tymi, którzy zwyciężą.
Pozostaje 44 żelaznych pocisków
//Siły przeciwnika:
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Siepacz_bractwa_ciemno%C5%9Bci x 12 449
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Jaszczurzy_wojownik x 4 298
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Elfi_%C5%82ucznik x 4 545
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta_wampir
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Behemot x 6794
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Berserker_Angelosa
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bia%C5%82y_demon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Cie%C5%84_Otch%C5%82ani
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Czarny_mag
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Demon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Demoniczny_behemot
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Demoni%C4%85tko
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Elitarny_gwardzista
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Garguli_demon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Invuto
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Kultysta
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Nefrytowa_diablica x 3450
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Nieudany_eksperyment
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Odpad_mutacji
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogar_z_otch%C5%82ani
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Pospolity_demon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Przekl%C4%99ty_hoshu
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Wampir_banita
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Wynaturzenie_mutacji
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Zab%C3%B3jca_zakonu_Leytalon
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Zab%C3%B3jczy_mutant
//Armia Valfden:
39300 x Poborowi
11200 x Valfdeński rycerz
3320 x Gwardzista
2840 x Elitarny gwardzista
898 x Wysoki elf
810 x Krasnoludzki wojownik
3132 x Rycerz Bractwa ÂŚwitu
5 x Wampir
3 magów
Marduk Draven:
Bitwa trwała pełną parą. Było to widać, czuć i słyszeć. Ponura kostucha - śmierć miała pełne ręce roboty. Co chwilę zgarniała kogoś kosą. Zapewne podobało to się jej, wszak co innego mogła ta kostucha robić? Prawda była jednak taka, że kostuchą był tu każdy, nawet rycerz Zartata Marduke.
On to teraz właśnie przyjął na płaz swego miecza, wiernego, srebrnego - inkwizytorem zwanym, klinge siepacza. Przez chwilę się tak mocowali. Rycerz, który swą siłę zawdzięczał treningówi i Zartatowi oraz mutant, plugawiec który ma ją przez nikczemność czyjąś. Wygrał rycerz Zartata, odpychając od siebie siepacza. Na nieszczęście abominacji, rycerz nie bał się grać nieczysto. Siepacz dostał po twarzy tarczą. Uderzenie zwaliło go z nóg, próbował się jeszcze zerwać na nogi, jednak Marduke przebił jego klatkę piersiową swym mieczem.
Nim mógł wyciągnąć broń z trupa, natarł na niego. Rycerz przyjął cios jaszczurzego miecza na swą tarczę, po czym dobył młota. Nim zaś pchnął jaszczura w brzuch. Zdezorientowany przeciwnik dostał po chwili cios w szczękę, który do reszty wybił go z rytmu. Zaś uderzenie w głowę od góry dobił jaszczura. Rycerz schował młot i z trupa siepacza dobył miecz. Przygotował się na kolejnych wrogów.
Jeden Siepacz i jaszczurzy wojownik mniej.
Rikka Malkain:
Rikka nigdy nie myślała, że zapach świeżej ludzkiej posoki może się znudzić komuś takiemu jako ona. Nie znała bardziej pobudzającej woni, jednak teraz miała jej już dość. Po tylu godzinach w lazarecie wampirzyca przestała już czuć cokolwiek i nawet zapach który w normalnych warunkach mógłby doprowadzić ją do euforii i rozbudzić dzikie instynkty, teraz nie robił na niej kompletnie żadnego wrażenia. Za dużo było tego. Stojąc przy stole na środku namiotu i pochylając się nad kolejnym rannym, ubabrana na czerwono dziewczyna postanowiła zrobić sobie przynajmniej miesięczną przerwę od ludzkich soków. Może na jakiś czas przeżuci się na dziczyznę? W końcu, od dość dawna nie była już na żadnym polowaniu.
Teraz niestety musiała zająć się następną raną. Machinalnie przemyła okolice dziury na łydce mężczyzny i zdezynfekowała ją, po czym zabrała się za bandażowanie. To nie było nic szczególnie poważnego, ale na pewno uniemożliwiało gwardziście dalszą walkę. Ten Valfdeńczyk miał dużo więcej szczęście niż kilku poprzednich. Myśląc o tym, Rikka mimochodem rzuciła okiem na tylne wyjście z namiotu, którym dopiero co wyniesiono parę ciał. Nie wszystkich dało się uratować. Podobnie sprawy miały się z następnym położonym na jej stole. Z początku, widząc że przypadek jest ciężki, cyruliczka chciała zawołać pracującego obok chirurga. Ostatecznie dała sobie z tym jednak spokój. Strzała wroga przeszła zbyt blisko serca.
-Połóżcie go tam.
Z rezygnacją wskazała wolne nosze pod ścianą. Niech umrze w spokoju. Jednocześnie zauważyła sanitariuszy wnoszących dwójkę nowych żołnierzy. Noga jednego z nich była kompletnie zmiażdżona. Rikka nie miała pojęcia pod co dostał się ten nieszczęśnik, ale w tej sytuacji pozostawało już tylko jedno.
-Do amputacji...- Mruknęła pod nosem i skierowała biedaków niosących kalekę do specjalisty. Drugim rannym zajęła się już samemu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej