Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Przygotowania czas zacząć [fabularny Szeklana]
DarkModders:
--- Cytuj ---Nazwa wyprawy: Przygotowania czas zacząć [fabularny Szeklana]
Prowadzący wyprawę: Szeklan z Tihios
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: brak
Uczestnicy wyprawy: Szeklan z Tihios
NPC: Eret z Tihios, Denis Degan
--- Koniec cytatu ---
Wojna, najgorsze co teraz mogło przytrafić się naszemu królestwu. Jednak najgorsza w tym wszystkim okazała się śmierć Isentora. Bez niego raczej ciężko będzie cokolwiek wygrać. Takie myśli towarzyszyły Szeklanowi przez całą drogę do Tihios. Jechał właśnie na ważne spotkanie z dowódcami garnizonowymi Gwardii Ludowej. Trzeba było ją bardziej postawić na nogi. Demony zbliżały się coraz bardziej do stolicy, a od niej to już rzut beretem do Tihios. Obawiał się o stan Gwardii, musiał to jak najszybciej skontrolować. A najlepszym sposobem do tego była osobista wizytacja i narada.
Późnym popołudniem dojechał do bram Tihios. Gwardziści, pełniący wartę, na widok pana tych ziem zasalutowali przepuszczając go do środka. Swe kroki skierował prosto w stronę starówki, a z niej do koszar i głównych jej budynków. Idąc w ich kierunku zauważył zebranych już gwardzistów a na ich czele ustawionych poszczególnych dowódców. Wszyscy już czekali. Po wejściu wszyscy zasalutowali a dowódcy wystąpili z szeregów swoich oddziałów. Było ich kilku, a mianowicie: Eret - główny dowódca, Denis - dowódca garnizonu "Północ", Borgmir - dowódca garnizonu Twierdzy Azgan, Hosh-UrGash - przywódca plemienia Thanakolu a także Tristan - dowódca garnizonu "Certuza".
Zastępy wojsk jakie zobaczył na placu koszar wprawiły go w zdumienie ale wiedział że to nie wystarczy do wygrania tej wojny. Przyjrzał się uważnie każdej jednostce przybyłej do Tihios z okolicznych ziem należących do Szeklana. Dumne oddziały orków, pod przewodnictwem Hosh-UrGasha, stały jak niczym nie wzruszone głazy. Wreszcie stanął w centralnym punkcie placu, przywitał się z dowódcami a żołnierzą wydał rozkaz.
- Spocząć!
Wszyscy też tak uczynili. Po tym zwrócił się do dowódców.
- Witam. Cieszę się bardzo z waszej obecności. Jak wiecie nasze królestwo przeżywa teraz bardzo ciężkie chwile, śmierć miłościwie nam panującego Isentora przytłoczyła jeszcze bardziej wszystkich. Trzeba podnieść na duchu nasze państwo i pokazać demonom że popełnili wielki błąd atakując nas. Oczekuje waszych sprawozdań.
Eret z Tihios:
Eret bardzo długi czas czekał właśnie na tą naradę ze wszystkimi dowódcami. Wreszcie się doczekał. Po wystąpieniu z szeregu przywitał się z Szeklanem, a po przemówieniu do dowódców zabrał głos.
- My też jesteśmy zaszczyceni tym że przybyłeś na tak ważne spotkanie. Zapraszam was wszystkich do mojej baszty. Tam jest już wszystko przygotowane do rozpoczęcia obrad.
DarkModders:
- A więc chodźmy. - powiedział do zebranych dowódców. Wszyscy, jednomyślnie, udali się w stronę baszty Ereta. Po chwili dotarli do jego komnaty. Wszyscy kolejno weszli zajmując wyznaczone miejsca. Zwykła komnata, teraz przerodziła się w prawdziwą salę obrad. Jeszcze nie widział aż tak przygotowanego miejsca. Cóż, mało w życiu jeszcze widział. Szybko znalazł swoje miejsce. Zasiadł na nim po czym wziął głos.
- Pierwszą naradę ogłaszam za rozpoczętą. Teraz oczekuje od was stosownych raportów. Chce wiedzieć wszystko o stanie w jakim się teraz znajduje Gwardia Ludowa. Może rozpocznijmy alfabetycznie. Borgmir - proszę. - powiedział po czym wskazał na niego dłonią.
Starszawy już rycerz wstał z krzesła. Odchrząknął i przemówił.
- Szeklanie, Erecie i wszyscy zgromadzeni dowódcy. Jak wiadomo Twierdza Azgan to nasz pierwszy bastion obronny z północno-wschodniej strony naszej wyspy. Mury twierdzy mogą przetrwać wiele. Dodatkowo naszym atutem jest linia Thor-Garrok'a która skutecznie utrudni przeprawę wrogowi w głąb wyspy. Wiadomo, umocnienia długo nie potrzymają a przeciwnik, tak czy siak, podejdzie pod nasze mury. Sprawa garnizonu na dzień dzisiejszy wygląda tak: posiadamy 2000 gwardzistów w pełni przygotowanych do walki, 1590 elitarnych gwardzistów przygotowanych na wszystko, a także nieliczne oddziały wojowników Thanakolu pod dowództwem Thor-Garrok'a. W razie oblężenia, zapasów żywności starczy nam na conajmniej 2 tygodnie. Dalej jesteśmy na etapie dozbrajania naszych jednostek. Dalej oczekujemy na świeże dostawy srebrnych bełtów ze stolicy. To wszystko, panie. - powiedział, na koniec skłonił lekko głowę po czym ponownie usiadł.
Jaszczur wysłuchał uważnie raport. Wydawałoby się że twierdza jest dobrze przygotowana na wojnę ale najbardziej zmartwiło go to że jeszcze uzupełniają braki w wyposażeniu. Tak nie może być.
- Dziękuje za raport. Denisie, proszę teraz o twój raport.
Denis Degan:
Denis był na to przygotowany. Wstał z krzesła poprawiając przy tym swoją kolczugę. Pierwszy raz, od dawna, miał zaszczyt uczestniczyć w tak ważnej naradzie.
- Szeklanie. - powiedział kłaniając się lekko. - Jak wiadomo miasto Tihios ostatnimi czasami przeszło wiele: najazdy orków pokazały nasze słabości w uzbrojeniu i nie tylko. Po tym wydarzeniu, wraz z Eretem, postanowiliśmy powołać do życia nowe jednostki, mianowicie elitarnych gwardzistów. Postawiłem wszystko na doskonałym wyszkoleniu tych jednostek. Jak na razie są w stanie gotowości bojowej ale sam jeszcze nie wiem jak spiszą się na polu walki. Jak wiadomo pod moim dowództwem znajduje się 1000 gwardzistów, 370 elitarnych gwardzistów i niewielki oddział orkowych wojowników z kąsaczami. To właśnie za zgodą tu obecnego Hosh-UrGasha otrzymaliśmy łącznie 120 udomowionych kąsaczy. Zapewniam pana, że to niezwykłe oddziały bojowe które mogą w jakiś sposób uszczuplić szeregi wroga. Przejdę może teraz do umocnień Starówki. Mury są twarde jak granit, możemy bronić się tam przez dłuższy okres dopóki nie zabraknie nam pożywienia bądź wróg przedostanie się za mury. Jako, że starówka ulokowana jest na niewielkim wzgórzu daje to naszym oddziałom lepszy ostrzał wroga. Jeśli główne mury miasta padną będziemy się tu bronić aż do ostatniej kropli krwi. To wszystko. - powiedział.
Po swoich słowach skłonił się lekko ponownie zasiadając na swoim miejscu.
DarkModders:
Po raz kolejny wysłuchał uważnie kolejnego raportu. Miał jednak kilka zastrzeżeń.
- Dziękuje za ten raport jednak mam kilka zastrzeżeń. Co z ulicą Denoalena? Ona także posiada umocnienia. W jaki sposób chcecie ją zabezpieczyć w razie upadu głównych murów?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej