Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Przygotowania czas zacząć [fabularny Szeklana]
Denis Degan:
Denis po raz kolejny powstał.
- Może pan być spokojny o ulicę Denoalena. Eret przeznaczył na jej obronę jeden oddział gwardzistów i elitarnych gwardzistów w sumie liczących 1200 żołnierzy. Bronienie tej dzielnicy jest o tyle trudne ponieważ nie posiada dość mocnego muru który mógłby przetrwać natarcie wroga. Był on raczej konstruowany na potrzeby związane ze zmniejszeniem przestępczości występującej tam nagminnie. Dzięki temu zażegnaliśmy ten problem.
Po tych słowach ponownie zasiadł. Oczekiwał co odpowie na to wszystko Szeklan.
DarkModders:
Po przemówieniu Denisa jaszczur zamyślił się na chwilę. Długo to jednak nie trwało. Wreszcie zabrał głos.
- A więc będzie trzeba wzmocnić umocnienia i to jak najszybciej. Nie mamy dużo czasu. Eret, ty się tym zajmiesz. Masz wysłać do prac robotników. Pieniądze za robociznę otrzymają z gminnego skarbca. - powiedział pokrótce.
Eret z Tihios:
- Tak jest. Zajmę się tym zaraz po zakończeniu obrad. - powiedział wstając z krzesła. - W Giethoornie znajdzie się kilka chętnych osób które podejmą się tego.
Po tych słowach z powrotem zasiadł na krześle. Wziął kawałek papieru i zaczął na nim notować postanowienia które zostaną tutaj zatwierdzone. Jedno już było.
DarkModders:
- Bardzo dobrze. Jedno już mamy wyjaśnione. Teraz chciałbym usłyszeć raport Tristana dotyczący Certuzy.
Po tych słowach powstał, odziany w srebrną zbroję, rycerz. Ukłonił się lekko i przemówił.
- Szeklanie, Erecie i zgromadzeni dowódcy. Jak wiadomo Certuza jest naszym jedynym i największym portem ulokowanym na wschodnim wybrzeżu. Do nas zawija także wiele okrętów przywożących drogie towary. Na dzień dzisiejszy w mieście posiadamy 1820 gwardzistów i 1690 elitarnych gwardzistów. Zabezpieczyliśmy także port z lądu. Kilka miesięcy temu, stare i nieużywane wieże odremontowaliśmy i zaopatrzyliśmy w armaty. W sumie jest ich 6.
Po tych słowach zasiadł powtórnie. Szeklan wiele nie myślał. Certuza była jego drugim oczkiem w głowie. Teraz interesowała go flota broniąca miasta z morza.
- Dobrze, a jak wygląda sprawa z flotą? Chce o niej wiedzieć jak najwięcej.
Tristan powtórnie powstał.
- Ostatnio nasza stocznia pracowała na naprawdę wysokich obrotach. W końcu kilkanaście dni temu zakończyliśmy masową produkcję okrętów wojennych. W sumie posiadamy takie okręty jak: brygi - w ilości 21 egzemplarzy, fregaty - w ilości 12 egzemplarzy, galery - w ilości 3 egzemplarzy i jeden galeon flagowy. Do tego, tak jak wcześniej wspominałem, morza z lądu bronią także wieże z armatami. To wszystko.
Tristan ponownie zasiadł. Jaszczur uświadomił sobie że taka flota może być za mała na tak uzbrojonego przeciwnika.
- Coś czuje że to będzie za mało. Przydałoby się jeszcze bardziej dozbroić. A więc tak: zleć stoczni wyprodukowanie kolejnych 4 brygów, 6 fregat i 3 galeonów. Przydałyby się jeszcze szebeki.
- Z szebekami może być problem. Nasza stocznia nie posiada ich schematów. - dodał bezradnie.
- W takim razie trzeba będzie zakupić w Atusel, jeśli tylko Silion wyda na to zgodę. Zajmiesz się tym Erecie?
Eret z Tihios:
Eret zanotował kolejne postanowienie. Tym razem tyczyło się to zamówienia na szebeki.
- Oczywiście. W najbliższym czasie postaram się to załatwić. Nie obiecuje niczego ale miejmy nadzieje, że Atusel zgodzi się na ich produkcję w trakcie wojny.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej